Obwodnica Wiskitna nabiera kształtów: 2 km nowej drogi ma odciążyć ul. Tomaszowską
Ciężarówki przeciskające się przez wąskie odcinki, łamanie przepisów i hałas pod oknami – dla mieszkańców Wiskitna to codzienność, z którą mierzą się od lat. Teraz miasto zapowiada inwestycję, która ma uporządkować tranzyt w południowej części Łodzi. Chodzi o obwodnicę, która ma „zebrać” ruch tirów i wyprowadzić go z ulic, które – jak słyszą mieszkańcy – nie były projektowane na taką skalę obciążenia.
Problem dotyczy przede wszystkim ul. Tomaszowskiej. To właśnie tam, w okolicy zaplecza magazynowo-logistycznego, koncentruje się ruch ciężkiego transportu. Urzędnicy przyznają, że rozwój tej części miasta przyniósł mieszkańcom nie tylko nowe miejsca pracy, ale też uciążliwe konsekwencje.
"Ulica Tomaszowska nie jest w stanie pomieścić ruchu tirów, który tam się odbywa. Po części to my zgotowaliśmy taki los mieszkańcom tej części Łodzi, tworząc tam centra logistyczne i magazyny, które z jednej strony są dobrymi miejscami pracy, ale z drugiej strony generują wiele niepożądanych skutków, jak właśnie nadmierny ruch tirów, których kierowcy w dodatku nie szanują przepisów ruchu drogowego"
Hanna Zdanowska
Trasa między Jędrzejowską a Trasą Górną. „Jak najmniej ingerencji”
Miasto wybrało wariant przebiegu obwodnicy, który – jak podkreślają urzędnicy – ma możliwie najmniej wchodzić w prywatne działki. Nowa droga ma powstać w południowej części Łodzi, na odcinku pomiędzy ul. Jędrzejowską a tzw. Trasą Górną. Ważnym elementem ma być już istniejące rondo na ul. Jędrzejowskiej – z przygotowanym wylotem, który zostanie wykorzystany do włączenia nowej trasy.
"Obwodnica skanalizuje ruch tirów w południowej części Łodzi, powstanie między ul. Jędrzejowską a tak zwaną Trasą Górną. Jędrzejowska ma już rondo ze specjalnym wylotem i ten wylot zostanie wykorzystany i wpięty w obwodnicę Wiskitna. W większości przebieg obwodnicy idzie przez pola i puste działki, więc nie będzie wielkiej ingerencji w domostwa albo w inne inwestycje"
Tomasz Piotrowski, wiceprezydent
Z zapowiedzi wynika, że w praktyce trasa ma przebiegać głównie przez tereny niezabudowane. To ma ograniczyć wyburzenia i konflikty związane z własnością gruntów, a zarazem pozwolić możliwie szybko przejść do kolejnych etapów przygotowań.
Projekt gotowy, decyzja środowiskowa jest. Kiedy przetarg i budowa?
Według zapowiedzi urzędników dokumentacja jest na zaawansowanym etapie: projekt obwodnicy wraz z decyzją środowiskową jest gotowy. Sama droga ma mieć około dwóch kilometrów długości. Przewidziano po jednej jezdni w każdą stronę oraz drogę rowerową.
Harmonogram podany przez miasto zakłada następujące kroki:
- Ogłoszenie przetargu na wykonawcę w czwartym kwartale br.
- Rozpoczęcie robót budowlanych w 2028 roku
- W pierwszej kolejności budowa odcinka od ul. Jędrzejowskiej do Kolumny
Szacunkowy koszt inwestycji to 40-50 mln zł, a środki – jak zapowiedziano – mają pochodzić z budżetu miejskiego. To jeden z elementów, który szczególnie uważnie obserwują mieszkańcy: bez decyzji budżetowych i zabezpieczenia finansowania inwestycja nie ruszy.
| Element | Ustalenia miasta |
|---|---|
| Długość trasy | około dwóch kilometrów |
| Przekrój | po jednej jezdni w każdą stronę |
| Dodatkowa infrastruktura | droga rowerowa |
| Przetarg | czwarty kwartał br. |
| Start robót | 2028 roku |
| Szacunkowy koszt | 40-50 mln zł |
| Źródło finansowania | budżet miejski |
Najpierw Kolumny i objazdy: Zygmunta, nowe drogi przy magazynach
Zanim na plac budowy wjedzie sprzęt, miasto ma jeszcze jedno zadanie do wykonania. Konieczne jest dokończenie remontu ul. Kolumny – to ona ma pełnić rolę fragmentu objazdu na czas prac przy obwodnicy. W planowanym układzie objazdowym mają się znaleźć również ul. Zygmunta oraz nowe drogi w rejonie magazynów.
To ważne dla lokalnego ruchu, bo budowa nowej trasy – nawet jeśli docelowo ma przynieść ulgę – w trakcie prac może czasowo przerzucić część obciążenia na sąsiednie ulice. Miasto zapowiada więc rozwiązanie tymczasowe oparte o kilka ciągów komunikacyjnych.
- dokończenie remontu ul. Kolumny jako przygotowanie do objazdów,
- wykorzystanie ul. Zygmunta w organizacji ruchu na czas budowy,
- włączenie nowych dróg powstających w sąsiedztwie magazynów.
Mieszkańcy czekali latami, ale do deklaracji podchodzą ostrożnie
W Wiskitnie temat obwodnicy wraca od dawna – mieszkańcy i Rada Osiedla zabiegali o nią latami. Dlatego sama zapowiedź budowy jest przyjmowana z nadzieją, ale nie bez rezerwy. W pamięci pozostają wcześniejsze komunikaty, które nie przełożyły się na szybkie rozpoczęcie inwestycji.
"Jestem równie szczęśliwy, co sceptyczny. Z takiej decyzji cieszyłem się już w 2024 roku i słyszałem, że będzie budowana obwodnica. Na chwilę obecną to jest tylko i wyłącznie deklaracja. Jeszcze radni nie podjęli decyzji, czy zgodzą się na zabezpieczenie w budżecie tych około 40-50 mln zł, a to jednak są znaczne pieniądze"
Dariusz Zwoliński, przewodniczący Rady Osiedla Wiskitno
Kluczowe pytanie pozostaje więc nie tylko „kiedy”, ale i „czy na pewno”. Z jednej strony miasto pokazuje gotowy projekt oraz decyzję środowiskową i wskazuje konkretny termin przetargu. Z drugiej – mieszkańcy przypominają, że bez decyzji finansowych i konsekwentnej realizacji harmonogramu ciężarówki na ul. Tomaszowskiej pozostaną codziennym problemem jeszcze przez lata.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!