Vuković ma nową szansę w Widzewie. Którzy piłkarze wrócą do gry?
Aleksandar Vuković przejął Widzew w trudnym momencie, a teraz może dostać do ręki znacznie szerszą grupę zawodników niż wiosną. Na horyzoncie są powroty z wypożyczeń, a w klubie wciąż trwa ocena, kto po zmianach może dostać drugie życie.
Trudny start i utrzymanie wywalczone w niespokojnym sezonie
Nowy trener trafił do zespołu, który od początku sezonu 2025/2026 przechodził kolejne wstrząsy. Drużyna musiała odnaleźć się po pracy z dwoma chorwackimi szkoleniowcami, Zeljko Sopicem i Igorem Jovicevićem, a pomiędzy nimi funkcjonowała jeszcze krótka era Patryka Czubaka. Równolegle zmieniał się też pion sportowy, co tylko pogłębiało chaos organizacyjny.
Vuković rozpoczął pracę w marcu, już po zamknięciu okna transferowego, więc jego pole manewru było ograniczone. Mógł przede wszystkim korygować skład i podejmować decyzje wewnątrz zespołu. Jedną z nich było odsunięcie od gry Osmana Bukariego, najdroższego piłkarza w historii PKO BP Ekstraklasy. Trener tłumaczył ten ruch tym, że zawodnik nie był jeszcze dobrze osadzony w realiach ligi i nie dawał takiej gwarancji, jakiej potrzebowała drużyna walcząca o utrzymanie.
Widzew po utrzymaniu: czas na budowę od nowa
Efekt końcowy okazał się dla łodzian korzystny. Widzew utrzymał się w PKO BP Ekstraklasie bez oglądania się na inne wyniki, a dodatkowo zbudował bezpieczny dystans nad Lechią Gdańsk. Zespół zakończył sezon z poczuciem, że najgorsze już za nim, a teraz można myśleć o przebudowie i wyciągnięciu wniosków z tego, co działało najlepiej.
Za jeden z najmocniejszych punktów wiosny trzeba uznać organizację gry w obronie. W tej części boiska Widzew stracił najmniej bramek w całej lidze, co daje solidny fundament przed nowym etapem pracy. Z trzonu zespołu można też korzystać dalej, bo zimowe wzmocnienia w postaci Drągowskiego, Wiśniewskiego i Kapuadiego szybko weszły do drużyny i ustabilizowały jej strukturę.
Wypożyczeni wracają, a Vuković ogląda ich od nowa
Latem klub dostał dotąd tylko jednego całkowicie nowego piłkarza - Karola Świderskiego - ale to nie znaczy, że możliwości kadrowe są ograniczone. Do drużyny wróciła grupa zawodników wypożyczonych wcześniej do innych klubów, a nowy sztab chce ocenić ich przydatność praktycznie od zera. Na liście są Samuel Akere, Tonio Teklić, Kamil Cybulski, Antoni Klukowski i Pape Meissa Ba.
Najwięcej oczekiwań wiąże się z Akere, który w NK Osijek rozegrał 18 meczów w chorwackiej ekstraklasie, 13 razy wychodząc w pierwszym składzie, i zdobył 3 bramki. Teklić w tym samym klubie zanotował 13 występów, w tym 9 od początku, oraz 2 asysty. Pape Meissa Ba w drugiej lidze francuskiej miał 10 meczów, z czego 5 w wyjściowej jedenastce, i zakończył sezon z 2 golami oraz 1 asystą. Kamil Cybulski wyróżnił się w Stali Mielec: 15 spotkań, wszystkie od pierwszej minuty, 4 bramki i 3 asysty. Najmniej grał Klukowski, który w Polonii Warszawa uzbierał tylko 92 minuty.
Bukari, Zeqiri i rozmowy o ofensywie
W klubie trwa też ponowna ocena Bukariego oraz Andiego Zeqiriego. Artur Płatek, nowy dyrektor sportowy Widzewa, potwierdził, że sztab analizuje piłkarzy wracających z wypożyczeń, ponieważ Vuković wcześniej nie miał ich okazji dobrze poznać. W tle pozostaje także temat samego Bukariego, którego przyszłość nie jest jeszcze przesądzona.
Przyglądamy się zawodnikom, którzy wrócili z wypożyczeń, bo trener Vuković ich nie znał
Artur Płatek, dyrektor sportowy Widzewa
Z Austrii docierają obrazy, które mogą działać na wyobraźnię kibiców. Jeden z efektownych strzałów Bukariego, po którym piłka wpadła w okienko bramki, szybko obiegł kibiców i wywołał żarty o możliwej ingerencji AI. Jeśli ten poziom potwierdzi się także w meczach o stawkę, Widzew może zyskać wewnętrzne wzmocnienie bez konieczności ponoszenia kolejnych dużych wydatków.
Dlaczego to ważne dla kibiców w Łodzi
Dla lokalnej społeczności to temat istotny, bo Widzew jest jednym z najważniejszych sportowych symboli Łodzi. Każda zmiana w kadrze i każdy ruch sztabu wpływa nie tylko na wyniki, ale też na nastroje kibiców, którzy śledzą klub z dużym zaangażowaniem. Właśnie dlatego decyzje dotyczące wypożyczonych zawodników, Bukariego czy nowych wariantów ofensywnych budzą tak duże zainteresowanie.
Najbliższe dni mają przynieść kolejne decyzje kadrowe, podejmowane na końcu obozu przygotowawczego. To wtedy okaże się, którzy zawodnicy dostaną szansę na ponowne wejście do pierwszego planu, a którzy nie przekonają sztabu. Widzew stoi więc przed praktycznym testem: czy z piłkarzy już obecnych w klubie uda się zbudować mocniejszy zespół bez kosztownych transferów.
Informacje przekazał portal sportowy opisujący sytuację kadrową Widzewa Łódź.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!