Wiśniewski o obozie Widzewa: intensywne treningi dają się już we znaki
Widzew w Austrii wszedł w najcięższy etap przygotowań, a Przemysław Wiśniewski nie ukrywa, że piłkarze odczuwają już skutki mocnych treningów. Obrońca przyznaje, że obóz ma wysoki koszt fizyczny, a po pierwszym sparingu widać było wyraźnie, jak dużo pracy zespół wykonał na boisku.
Obóz w Austrii pod znakiem dużego wysiłku
W poniedziałek podczas Media Day Widzewa w Austrii z dziennikarzami rozmawiał Przemysław Wiśniewski, jeden z filarów defensywy drużyny w minionej rundzie. Zawodnik podkreślił, że obecny okres przygotowań jest dla zespołu wymagający, bo intensywność zajęć przekłada się już na zmęczenie widoczne także w grze kontrolnej.
Po pierwszym sparingu na zgrupowaniu nie było wątpliwości, że nogi piłkarzy są ciężkie. Wiśniewski zwrócił uwagę, że drużyna ma za sobą sporo przebiegniętych kilometrów, a zmęczenie jest tak duże, iż nie ma nawet specjalnie przestrzeni na śledzenie mundialu.
Jest to dla nas ciężki okres. Jesteśmy też po pierwszym sparingu tutaj w Austrii i widać było w jego trakcie, że te kilometry przebiegnięte na treningach mamy w nogach. Nawet nie mamy zbytnio siły na śledzenie mundialu
Przemysław Wiśniewski
Spokojniejszy Widzew po sezonie walki o utrzymanie
Obrońca został również zapytany o to, jak jego zdaniem będzie wyglądał Widzew w nowym sezonie. Jego zdaniem różnica względem poprzednich rozgrywek może być wyraźna, ponieważ zespół nie będzie już funkcjonował w warunkach ciągłej presji związanej z walką o ligowy byt.
Wiśniewski uważa, że drużyna powinna grać bardziej swobodnie i z większym spokojem. Wiosną stawka była oczywista - utrzymanie - dlatego napięcie towarzyszyło każdemu spotkaniu. Teraz sytuacja ma wyglądać inaczej, co może być widoczne zarówno w sposobie gry, jak i w podejściu całego zespołu.
Partner w obronie i rotacja w zespole
W poprzednim sezonie Wiśniewski tworzył bardzo udany duet stoperów ze Steve'em Kapuadim. Współpraca obu zawodników była jednym z mocnych punktów Widzewa, ale Kapuadi wystąpił na Mundialu i dołączy do zespołu dopiero po obozie w Austrii. To oznacza, że na początku sezonu Wiśniewski najpewniej będzie musiał odnaleźć się w nowym zestawieniu defensywnym.
Sam piłkarz podchodzi do tego spokojnie. Podkreśla, że kluczowe jest zgranie z partnerem w obronie, ale jednocześnie zaznacza, iż sztab stale rotuje składem, by każdy czuł się pewnie. Dobrze wspomina współpracę ze Steve'em Kapuadim, ale dodaje, że z innymi zawodnikami także nie ma problemu z porozumieniem na boisku.
Patrzę przede wszystkim na siebie, ale ważne jest żeby mieć obok siebie zawodnika, z którym jesteś zgrany. Ale myślę, że obecnie to bez różnicy, bo trener cały czas dba o tę rotację, żeby każdy czuł się ze sobą pewnie. Ze Steve'em dobrze się poznaliśmy i dobrze nam się grało, ale z innymi chłopakami też dobrze się dogadujemy.
Przemysław Wiśniewski
Dlaczego to istotne dla kibiców z Łodzi
Wypowiedź Wiśniewskiego ma znaczenie dla lokalnych kibiców, bo pokazuje, na jakim etapie przygotowań znajduje się Widzew i czego można spodziewać się po drużynie na starcie nowego sezonu. Dla łódzkiej społeczności to ważna informacja nie tylko sportowo, ale też emocjonalnie - klub odgrywa dużą rolę w miejskiej codzienności, a forma defensywy często decyduje o wynikach całego zespołu.
Wnioski są jasne: Widzew pracuje intensywnie, piłkarze odczuwają trudy obozu, a skład defensywy może jeszcze ulegać zmianom. Najbliższe dni pokażą, jak drużyna przełoży obciążenia treningowe na grę i w jakim ustawieniu rozpocznie sezon.
Informacje przekazał Widzew podczas Media Day w Austrii.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!