Czwartek, 2 lipca 2026
Imieniny: Urban, Maria, Bernardyn

Podwójna walka rodziny z Tomaszowa Mazowieckiego. Maja potrzebuje leczenia, jej tata onkologii

Jedna rodzina z Tomaszowa Mazowieckiego zmaga się jednocześnie z dwiema ciężkimi chorobami: Maja od pierwszych chwil życia walczy o zdrowie, a jej tata, pan Grzegorz, jest leczony onkologicznie z powodu agresywnego nowotworu. Bliscy proszą o wsparcie, bo codzienność w takim układzie stała się nieustanną walką o podstawowe potrzeby i dalszą terapię.

Choroba Mai zaczęła się jeszcze przed narodzinami

Problemy zdrowotne dziewczynki wykryto już w czasie ciąży. Lekarze rozpoznali u niej zespół Ebsteina, czyli jedną z najrzadszych wrodzonych wad serca. Serce dziecka było powiększone do tego stopnia, że zajmowało niemal całą klatkę piersiową, przez co płuca nie mogły rozwijać się prawidłowo. Rokowania były bardzo trudne, a część ośrodków nie chciała podjąć leczenia.

Rodzice nie zrezygnowali jednak z dalszej walki. Po porodzie Maja przez 2,5 miesiąca oddychała wyłącznie dzięki respiratorowi, a już w czwartej dobie życia przeszła pierwszą, skomplikowaną operację serca. Jej stan po zabiegu był krytyczny, dochodziło do licznych zapaści, a lekarze wielokrotnie ratowali jej życie.

Dwie operacje, śpiączka i kolejna rzadka diagnoza

Przez trzy tygodnie dziewczynka pozostawała w śpiączce farmakologicznej. Organizm był skrajnie niedotleniony z powodu bardzo niskiej saturacji. Po wybudzeniu rozpoczęła intensywną rehabilitację, którą nadal trzeba kontynuować każdego dnia.

Druga operacja serca odbyła się, gdy Maja miała 6 miesięcy. Zabieg poprawił jej stan, a saturacja wzrosła do około 80 procent, ale leczenie na tym się nie skończyło. U dziewczynki wykryto także zespół Dandy'ego-Walkera, rzadką wadę rozwojową ośrodkowego układu nerwowego. Schorzenie wpływa na rozwój móżdżku i może powodować zaburzenia koordynacji ruchowej, trudności z napięciem mięśniowym oraz wodogłowie.

Codzienna opieka, sprzęt i leczenie prywatne

Maja wymaga stałej rehabilitacji, specjalistycznego sprzętu medycznego oraz regularnych konsultacji u wielu specjalistów, w tym neurologopedy. Rodzina korzysta również z prywatnych wizyt, bo terminy w ramach NFZ bywają odległe nawet o wiele miesięcy, a czasem lat. To oznacza nie tylko stres, ale też kolejne koszty, które trzeba ponosić tu i teraz.

Dziewczynka nie przyjmuje pokarmów doustnie. Jest karmiona przez sondę dożołądkową, a częste ulewania i wymioty sprawiają, że wymaga nieprzerwanej opieki. Rodzice podkreślają, że nie może zostawać sama choćby na chwilę, ponieważ istnieje ryzyko zachłyśnięcia.

  • codzienna rehabilitacja i opieka medyczna,
  • zakup specjalistycznego sprzętu,
  • indywidualnie przygotowywane leki,
  • prywatne konsultacje lekarskie.

Nowy dramat: leczenie onkologiczne taty Mai

Gdy rodzina skupiała się na zdrowiu córki, pojawił się kolejny cios. U pana Grzegorza kilka lat temu zdiagnozowano rzadkiego i agresywnego mięsaka. Choroba zaczęła się w lewej zatoce szczękowej, a kiedy żona była w ciąży, okazało się, że pojawiły się także przerzuty do żołądka.

Specjalistyczne leczenie prowadzone jest w Warszawie. Każdy wyjazd do szpitala to dodatkowe koszty dojazdów oraz konieczność korzystania ze zwolnień lekarskich, co mocno obciąża domowy budżet. Dlatego pomoc potrzebna jest nie tylko na leczenie Mai, ale też na terapię taty i związane z nią wydatki.

Ze środków ze zbiórki rodzina chce pokryć rehabilitację Mai, zakup sprzętu medycznego, leki przygotowywane indywidualnie dla dziecka, prywatne konsultacje oraz koszty leczenia onkologicznego pana Grzegorza i dojazdów do warszawskiego szpitala. Mama dziewczynki podkreśla, że nie chce stawać przed wyborem między lekarstwami a podstawowymi produktami do życia.

Dlaczego ta historia ma znaczenie także lokalnie

To nie jest tylko prywatny dramat jednej rodziny. Takie historie pokazują, jak szybko jedna diagnoza może przerodzić się w problem, z którym domowy budżet i system opieki zdrowotnej nie zawsze są w stanie sobie poradzić. Mieszkańcy Tomaszowa Mazowieckiego widzą tu realny obraz codzienności osób żyjących między szpitalem, rehabilitacją i kosztami leczenia poza publicznym systemem.

Właśnie dlatego apel o pomoc ma wymiar lokalny: dotyczy sąsiadów, znajomych i ludzi, którzy mogą wesprzeć rodzinę choćby niewielką wpłatą albo udostępnieniem zbiórki. Każdy taki gest zwiększa szansę na dalsze leczenie dziecka i kontynuację terapii ojca.

Rodzina czeka na wsparcie

Bliscy podkreślają, że każda wpłata ma znaczenie i pomaga utrzymać leczenie na odpowiednim poziomie. Rodzina prosi o pomoc za pośrednictwem pomagam.pl, licząc na to, że uda się zapewnić Mai lepszy rozwój i odciążyć dom z kosztów związanych z chorobą pana Grzegorza.

To historia o wytrwałości, ale też o granicach, które przy tak dużych wydatkach są bardzo łatwe do przekroczenia. Teraz najważniejsze jest, by pomoc dotarła na czas.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację — napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
TW

Tomasz Wyrzykowski

Redaktor naczelny 24 Łódź; prowadzi tematy miejskie i interwencyjne, stawiając na rzetelność i tempo.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!