Środa, 1 lipca 2026
Imieniny: Halina, Marian, Otton

Pikieta w Łodzi: sprzeciw wobec „dżungli 360” i zmian w Lesie Łagiewnickim. Są odpowiedzi miasta

Spór o przyszłość dwóch kluczowych zielonych miejsc na mapie Łodzi przeniósł się na ulice. Mieszkańcy zorganizowali pikietę w obronie Ogrodu Botanicznego i Lasu Łagiewnickiego, a lokalni politycy przerzucali się argumentami o tym, czy planowane działania to modernizacja, czy komercjalizacja przestrzeni, z których łodzianie korzystają na co dzień.

Wybór lokalizacji protestu – jak podkreślali organizatorzy – nie był przypadkowy. Pikietujący chcieli, by ich stanowisko dotarło bezpośrednio do prezydent Hanny Zdanowskiej. W centrum sporu znalazły się dwie kwestie: projekt „dżungla 360” w łódzkim Ogrodzie Botanicznym oraz pomysły na rewitalizację Lasu Łagiewnickiego.

„Zielone Serce Botanika”: sprzeciw wobec „dżungli 360” i kredytu 380 mln zł

Organizatorzy protestu przekonywali, że Ogród Botaniczny faktycznie potrzebuje unowocześnienia, ale – ich zdaniem – nie w formule inwestycji określanej jako „dżungla 360”. W ich ocenie problemem ma być nie tylko kierunek zmian, lecz także sposób finansowania i zarządzania terenem.

„Głos Łodzian, którzy sprzeciwiają się inwestycji dżungla 360 w łódzkim Ogrodzie Botanicznym oraz pomysłom na rewitalizację Lasu Łagiewnickiego. Naszym zdaniem to nie są dobre działania. Ogród Botaniczny potrzebuje modernizacji, ale nie pomysłów typu dżungla 360 z kredytem w wysokości 380 mln zł, zadłużania miasta i przekazywania terenów do spółki Holding Łódź”

Adam Sęczkowski, inicjatywa Zielone Serce Botanika

Protestujący wskazywali, że tereny zielone – zarówno w Botaniku, jak i w Lesie Łagiewnickim – powinny pozostać w gestii Zarządu Zieleni Miejskiej. W ich przekazie pojawiał się także zarzut dotyczący braku przejrzystości oraz obawa, że planowane działania będą prowadziły do zwiększania udziału funkcji komercyjnych w przestrzeniach wypoczynkowych.

PiS: zarzut „fanaberii” i brak dialogu z mieszkańcami

Wśród osób wspierających pikietę znalazł się również Marcin Buchali, przewodniczący klubu Prawa i Sprawiedliwości w łódzkiej Radzie Miejskiej. Polityk mówił o niedostatecznej komunikacji z mieszkańcami i przekonywał, że część pomysłów władz miasta idzie w kierunku komercjalizacji.

„To, jak wygląda sprawa budowy dżungli 360 w Ogrodzie Botanicznym, czy to, co jest planowane w Lesie Łagiewnickim, to pokazuje, jak nie wygląda dzisiaj komunikacja z mieszkańcami. Te pomysły obecnie rządzących są fanaberiami, sprowadzają się do komercjalizacji terenów zielonych.”

Marcin Buchali, przewodniczący klubu Prawa i Sprawiedliwości w łódzkiej Radzie Miejskiej

W kolejnej wypowiedzi Buchali podkreślał, że – w jego ocenie – łodzianie oczekują przede wszystkim spokojnych miejsc do odpoczynku, a nie przedsięwzięć, które mogłyby zmienić ich charakter. Wskazał też, że jest na proteście, by zwrócić uwagę na kwestię transparentności.

„Jak widać, mieszkańcy nie chcą komercjalizacji tych terenów, gdzie chcą po prostu odpoczywać. Jestem tu po to, aby wesprzeć ich w tych działaniach, aby pokazać, że nie ma transparentności co do tego, jakie projekty są realizowane w mieście.”

Marcin Buchali, przewodniczący klubu Prawa i Sprawiedliwości w łódzkiej Radzie Miejskiej

Protestujący, uzasadniając swoje obawy, przywoływali przykład inwestycji spoza Łodzi. Mówili o ścieżce w koronach drzew nad Jeziorem Malta w Poznaniu. Jak wskazywali, obiekt powstał 6 lat temu za ponad 4 mln zł, a obecnie ma być w tak złym stanie technicznym, że – by mógł dalej służyć mieszkańcom – wymaga rozbiórki i budowy od nowa.

KO: Las Łagiewnicki „pozostanie lasem”, a miasto ma ponad 18 mln zł dofinansowania

Odmienne stanowisko prezentował Tomasz Kacprzak, przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej w RM. Jego zdaniem pikieta nie jest konieczna, a kluczowe jest, by mieszkańcy zapoznali się z tym, co dokładnie ma zostać zrealizowane w Lesie Łagiewnickim.

„Projekt dla Lasu Łagiewnickiego został oceniony jako najlepszy z projektów w Polsce, jeśli chodzi o bioróżnorodność. Dostajemy ponad 18 mln zł dofinansowania. To pieniądze z Urzędu Marszałkowskiego, duży zastrzyk dla budżetu miasta. Jestem przekonany, że to, co powstanie, czyli ekologiczne uatrakcyjnienie Lasu Łagiewnickiego, przyczyni się do tego, że to miejsce będzie jeszcze bardziej lubianym miejscem spotkań.”

Tomasz Kacprzak, przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej w RM

Kacprzak zapewniał również, że charakter lasu ma zostać zachowany. Podkreślał, że nie chodzi o radykalną przebudowę przestrzeni, lecz o odświeżenie i unowocześnienie punktów wypoczynku, które – jak wskazywał – z czasem się zużyły.

„Nikt tam nie będzie wylewał betonu. Natomiast chodzi o to, żeby zmodernizować te miejsca wypoczynku, bo one po prostu się zestarzały. Najważniejsze jest to, żebyśmy mieli piękną, zieloną ostoję, ale nowoczesną ostoję. Każdy, kto był na spacerze w Lesie Łagiewnickim, widzi, że tam po prostu trzeba pewne rzeczy odświeżyć. Te inwestycje, które będą tam realizowane, to tak naprawdę niewielkie inwestycje w porównaniu z tym, co robią inne miasta. My chcemy zachować charakter tego lasu. Projekt był przygotowany przez Leśnictwo Miejskie, więc nie ma się czego obawiać.”

Tomasz Kacprzak, przewodniczący klubu Koalicji Obywatelskiej w RM

W praktyce protest i odpowiedzi ze strony przedstawicieli miasta pokazują, że kluczowe dla mieszkańców pozostają trzy sprawy: skala planowanych zmian, sposób finansowania inwestycji oraz to, kto będzie zarządzał terenami zielonymi.

  • „dżungla 360” w łódzkim Ogrodzie Botanicznym – wątek kredytu w wysokości 380 mln zł i przekazania terenów do spółki Holding Łódź
  • rewitalizacja Lasu Łagiewnickiego – projekt związany z bioróżnorodnością i ponad 18 mln zł dofinansowania z Urzędu Marszałkowskiego
  • postulat, by tereny zielone pozostawały w gestii Zarządu Zieleni Miejskiej oraz spór o transparentność i komunikację z mieszkańcami

Na razie emocje wokół Botanika i Lasu Łagiewnickiego nie opadają. Jedna strona domaga się wstrzymania lub zmiany kierunku działań, druga przekonuje, że modernizacja jest konieczna, a projekt w lesie ma charakter proekologiczny i nie zmieni go w zabetonowaną przestrzeń.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację — napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
TW

Tomasz Wyrzykowski

Redaktor naczelny 24 Łódź; prowadzi tematy miejskie i interwencyjne, stawiając na rzetelność i tempo.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!