Widzew zaczął lato od wygranej. Vuković: liczyło się obciążenie i zdrowie po 80 minutach
Pierwszy tydzień letniej pracy Widzewa zwieńczył mecz kontrolny, który miał dać trenerowi odpowiedzi ważniejsze niż sam rezultat. Zespół Aleksandara Vukovicia rozpoczął przygotowania od pewnego zwycięstwa ze Stalą Rzeszów, a po końcowym gwizdku szkoleniowiec nie ukrywał zadowolenia przede wszystkim z tego, jak drużyna zniosła pierwsze poważniejsze obciążenie.
Trener po pierwszym sprawdzianie: wynik na dalszym planie
Sparing był dla sztabu naturalnym zamknięciem pierwszego mikrocyklu. Vuković podkreślał, że w tym momencie kluczowe było wejście w rytm meczowy i sprawdzenie zawodników w warunkach, których nie da się w pełni zasymulować na treningu - zwłaszcza gdy dochodzą czynniki zewnętrzne, takie jak pogoda.
Tak jak zaplanowaliśmy, kończymy ten pierwszy tydzień pracy najlepszą formą treningu jaką znam, czyli sparingiem. Wiadomo, że wyzwaniem jest pogoda i to, że jest to pierwszy mecz, więc najważniejsze po było to, że wszyscy są zdrowi i dobrze przepracowali te 80 minut.
Aleksandar Vuković
Właśnie te 80 minut przepracowane w meczu miało być najistotniejszym wskaźnikiem na starcie przygotowań. Dla szkoleniowca liczyło się to, czy zespół zrealizuje założenia dotyczące intensywności oraz czy uniknie urazów w momencie, gdy organizmy dopiero wchodzą na wyższe obroty.
Szerokie kadry pomogły rozłożyć minuty
Ważnym elementem sparingu była też możliwość równomiernego rozdysponowania czasu gry. Jak zaznaczał trener, sprzyjała temu liczba zawodników, jaką do dyspozycji miały obie strony. Dzięki temu spotkanie mogło spełnić rolę mocnej jednostki treningowej, a jednocześnie pozwoliło zachować kontrolę nad obciążeniami poszczególnych piłkarzy.
Mogliśmy to osiągnąć ze względu na liczbę zawodników, jaką mieliśmy dostępną zarówno my, jak i Stal Rzeszów, więc super, że zrobiliśmy bardzo dobry trening, a także, że udało się wygrać.
Aleksandar Vuković
Widzew zyskał więc w jednym: był mecz, było tempo i było sprawdzenie w realiach rywalizacji, ale jednocześnie udało się zachować najważniejsze na tym etapie bezpieczeństwo. W sztabie nie ukrywano, że przy pierwszych sparingach łatwo o przeciążenia, a warunki pogodowe dodatkowo zwiększają ryzyko.
Hat-trick Bergiera i dodatkowy wysiłek po meczu
Na boisku wyróżnił się Sebastian Bergier. Napastnik skompletował hat-trick, co - jak przyznał - ma znaczenie zwłaszcza dla zawodnika grającego z przodu. Jednocześnie zwrócił uwagę, że w okresie przygotowawczym bramki nie przesłaniają priorytetu, jakim jest praca całej drużyny.
Na pewno po dzisiejszym meczu cieszą bramki, ponieważ dla napastnika to jest rzecz, która buduje. Jeśli chodzi o wynik, to tak naprawdę najważniejsze jest to, żebyśmy się wybiegali, zrobili swoją robotę, dlatego po dzisiejszym sparingu jeszcze biegaliśmy, mieliśmy trening. Ważne, że każdy jest zdrowy i musimy teraz przygotować się na cały sezon.
Sebastian Bergier
Słowa Bergiera dobrze oddają charakter pierwszego sprawdzianu: po końcowym gwizdku nie było mowy o „wolnym”, bo drużyna dołożyła jeszcze biegową część zajęć. Dla Widzewa to dopiero początek letniej drogi, ale po inauguracyjnym sparingu sztab może odnotować najważniejsze: solidnie przepracowane minuty, wygraną oraz - co wybrzmiało najmocniej - brak problemów zdrowotnych w zespole.
- Widzew rozpoczął letnie przygotowania od zwycięstwa w sparingu ze Stalą Rzeszów.
- Aleksandar Vuković podkreślał, że priorytetem były obciążenia po pierwszym tygodniu pracy oraz zdrowie zawodników.
- Mecz trwał 80 minut, a dzięki szerokim kadrom można było równomiernie rozłożyć minuty.
- Sebastian Bergier zdobył hat-trick i zaznaczył, że po sparingu zespół dodatkowo biegał i trenował.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!