Bełchatów po węglu: w wyrobisku ma powstać jezioro o głębokości ok. 170 m i turystyczna marina
Gigantyczna dziura po największej w Polsce kopalni odkrywkowej ma w przyszłości zamienić się w wodną atrakcję, jakiej w kraju jeszcze nie było. Kopalnia Węgla Brunatnego Bełchatów – jedna z największych w Europie – kończy pewien rozdział, a równolegle planuje zupełnie nowe zagospodarowanie terenów po wydobyciu. W centrum tych planów jest sztuczne jezioro o maksymalnej głębokości ok. 170 metrów, czyli o około 70 metrów więcej niż ma jezioro Hańcza.
Węgiel w Bełchatowie wydobywa się dziś z dwóch pól: Pola Bełchatów oraz Pola Szczerców. Pierwsza z odkrywek ma zakończyć działalność już w tym roku. W przypadku Pola Szczerców plan wydobycia sięga 2038 roku, choć – jak podkreślano – nie można wykluczyć, że koparki skończą pracę kilka lat wcześniej. To właśnie po zakończeniu eksploatacji obu ogromnych wyrobisk PGE od lat zapowiada stworzenie „bełchatowskich Mazur”: miejsca nastawionego na turystykę, żeglarstwo i rekreację.
„Bełchatowskie Mazury”: plaża, przystań i atrakcje pod wodą
Wokół planowanego zbiornika ma powstać rozbudowana infrastruktura wypoczynkowa. Wśród zapowiadanych elementów pojawia się ogromna plaża, przystań jachtowa oraz inne atrakcje, które mają przyciągać turystów. Jednym z nietypowych pomysłów jest także zatopienie na dnie koparki, aby stała się celem wypraw nurkowych.
Kluczowe parametry planowanego jeziora wynikają z geometrii samego wyrobiska. Jeszcze do niedawna – według oficjalnych danych – odkrywka Bełchatów miała 8,5 kilometra długości i w najszerszym miejscu 3,2 km szerokości. Jej głębokość sięgała aż 310 metrów. Obecnie jest to 245 metrów, natomiast docelowo wyrobisko ma zostać wypłycone do 190-195 metrów. Przy założonej rzędnej zwierciadła wody samo jezioro ma mieć głębokość około 170 metrów.
| Porównanie głębokości (wartości z planów i danych) | Wartość |
|---|---|
| Maksymalna głębokość planowanego jeziora | ok. 170 metrów |
| Różnica wobec jeziora Hańcza | ok. 70 metrów |
| Głębokość odkrywki Bełchatów (kiedyś) | 310 metrów |
| Głębokość odkrywki Bełchatów (obecnie) | 245 metrów |
| Docelowa głębokość wyrobiska po wypłyceniu | 190-195 metrów |
Co już zrobiono i ile ziemi trzeba jeszcze przewieźć
Przygotowania do przyszłych zbiorników nie są wyłącznie odległą wizją. Prace rozpoczęły się już kilka lat temu. Pod koniec 2020 roku zakończono formowanie linii brzegowej od strony wschodniej, a także przygotowano tereny pod przyszłą plażę.
Największym wyzwaniem jest wypłycenie odkrywki – do tego potrzebne są ogromne ilości ziemi, czyli tzw. nadkładu. Materiał jest obecnie transportowany z sąsiedniego Pola Szczerców. Według szacunków do wykonania pozostaje jeszcze około 240 mln metrów sześciennych nadkładu.
Jak ma powstać jezioro: skarpy, bezpieczeństwo i napełnianie wodą
Kolejnym etapem będą roboty związane z kształtowaniem skarp. Ich nachylenie ma zostać złagodzone, a zbocza umocnione i zabezpieczone. Dopiero po zakończeniu tych prac możliwe będzie rozpoczęcie procesu wypełniania wyrobiska wodą.
Według przyjętych założeń napełnianie będzie przebiegało poprzez stopniowe ograniczanie odwodnienia, co pozwoli, by do wyrobiska zaczęły napływać wody głębinowe. Równolegle do zbiornika mają być kierowane także wody pochodzące z cieków powierzchniowych.
- Wypłycanie wyrobiska nadkładem (transport m.in. z Pola Szczerców).
- Formowanie i zabezpieczanie skarp – łagodzenie nachyleń, umocnienia.
- Stopniowe ograniczanie odwodnienia i napływ wód głębinowych.
- Doprowadzanie do wyrobiska wód z cieków powierzchniowych.
Wodą ma zostać wypełnione również Pole Szczerców. Tutaj termin jest ściśle związany z końcem wydobycia: dopiero po zakończeniu eksploatacji ok. 2038 roku oraz po pracach górniczych przygotowujących wyrobisko do roli zbiornika. Kopalnia nie wyklucza też, że w przyszłości oba jeziora uda się połączyć w jedno.
Jezioro i atom obok siebie? W tle plan drugiej elektrowni jądrowej
O Bełchatowie coraz częściej mówi się również w kontekście energetyki jądrowej. W bliskim sąsiedztwie obecnej elektrowni konwencjonalnej – która ma działać do 2036 roku – rozważana jest budowa drugiej elektrowni jądrowej. W Polskim Programie Energetyki Jądrowej bełchatowska lokalizacja, obok Konina, została wymieniona jako preferowana.
Za koncepcją mocno lobbuje PGE GiEK, a także politycy, związkowcy i samorząd. Argument jest prosty: po zamknięciu kopalni i stopniowym wygaszaniu energetyki węglowej region ma stanąć przed ryzykiem bezrobocia i osłabienia gospodarki, a inwestycja jądrowa oznaczałaby tysiące miejsc pracy.
W sierpniu 2025 roku PGE poinformowała, że zakończyła pierwszy etap prac, których celem była wstępna analiza możliwości budowy elektrowni jądrowej w regionie Bełchatowa – na terenach w pobliżu obecnie działającej elektrowni konwencjonalnej. Jak wskazano, przegląd archiwalnych danych, w tym geologicznych i środowiskowych, miał pokazać, że region może spełniać kryteria wymagane do realizacji takiej inwestycji. Te wyniki otworzyły drogę do dalszych, pogłębionych badań terenowych.
Prace analityczne, obejmujące przegląd archiwalnych danych, geologicznych i środowiskowych, wskazują, że region bełchatowski może spełniać kryteria wymagane do realizacji takiej inwestycji.
PGE
Wątek atomu łączy się też z pytaniem o wodę potrzebną do chłodzenia elektrowni. O tym aspekcie wielokrotnie mówił Jacek Kaczorowski, prezes PGE GiEK, podkreślając, że jej nie zabraknie, a część ma pochodzić również z odwodnienia kopalni – tego samego systemu, który ma zasilać proces wypełniania wyrobisk.
Jej nie zabraknie.
Jacek Kaczorowski, prezes PGE GiEK
Kiedy woda pojawi się w wyrobiskach? Terminy wciąż niepewne
Wcześniejsze zapowiedzi PGE zakładały, że napełnianie zbiorników powinno rozpocząć się po 2050 roku – już po zakończeniu prac górniczych związanych z przygotowaniem do zalania Pola Szczerców. Dziś PGE GiEK nie podaje konkretnych dat, zwracając uwagę na dużą liczbę zmiennych, od których zależy tempo i harmonogram. Wprost wskazuje się, że okres do momentu wypełnienia zbiorników końcowych wodą jest trudny do oszacowania m.in. ze względu na realizowany poziom wydobycia.
- Pole Bełchatów kończy działalność już w tym roku.
- Pole Szczerców ma plan wydobycia do 2038 roku (z zastrzeżeniem możliwego wcześniejszego zakończenia).
- Elektrownia konwencjonalna ma działać do 2036 roku.
- Wcześniej zapowiadano start napełniania zbiorników po 2050 roku, dziś bez wskazania dat.
Jedno pozostaje stałe: plany utworzenia sztucznych jezior mają być aktualne, nawet jeśli równolegle rozwijany będzie scenariusz z energetyką jądrową w tle. W praktyce oznacza to, że w woj. łódzkim może powstać miejsce, gdzie obok infrastruktury energetycznej pojawi się zbiornik wodny o parametrach niespotykanych w Polsce – z plażą, mariną i rozbudowaną rekreacją, a być może także z podwodną pamiątką po górniczej epoce.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!