Nalot na szajkę kradnącą auta w Łódzkiem: odzyskane BMW i Lexus, zabezpieczone narkotyki
To miała być kolejna „znikająca” osobówka, a w tle - szybka rozbiórka na części i sprzedaż dalej. Zamiast tego, w ręce policjantów wpadli podejrzani, a wraz z nimi skradzione auta, elementy z innych pojazdów, a także sprzęt do przełamywania zabezpieczeń i zagłuszania sygnałów. Śledztwo dotyczące kradzieży samochodów na terenie województwa łódzkiego prowadzi Prokuratura Okręgowa w Łodzi.
W sprawie zatrzymano czterech mężczyzn w wieku od 31 do 45 lat, mieszkańców województwa mazowieckiego. Według ustaleń śledczych mieli działać w ramach zorganizowanej grupy przestępczej, której celem była kradzież pojazdów osobowych, a następnie ich demontaż i dalsza odsprzedaż części.
Akcja 16 czerwca 2026 roku. Wsparcie BOA i kontrterrorystów
Realizację przeprowadzono 16 czerwca 2026 roku na podstawie postanowień o przeszukaniach wydanych przez Prokuraturę Okręgową w Łodzi. Działania były szeroko zakrojone i prowadzone siłami kilku jednostek.
W działania zaangażowani byli policjanci Komendy Miejskiej Policji w Skierniewicach przy wsparciu funkcjonariuszy wszystkich wydziałów pionu kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi, Komendy Stołecznej Policji, Centralnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji „BOA” oraz Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Łodzi
kom. Edyta Machnik, Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi
Jak wynika z informacji przekazanych przez śledczych, część kradzieży miała dotyczyć okolic Skierniewic. Istotną rolę w ustaleniu przebiegu zdarzeń odegrały nagrania z monitoringów. Podejrzani - by utrudniać identyfikację pojazdów - mieli montować na nich skradzione tablice rejestracyjne.
Członkowie grupy kradli samochody między innymi w okolicach Skierniewic. Do ich zatrzymania doszło między innymi dzięki nagraniom monitoringów. Aby zamaskować pochodzenie pojazdów, podejrzani montowali na nich skradzione tablice rejestracyjne
Paweł Jasiak, Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi
Odzyskane samochody, silniki i części. Biegły sprawdzi pochodzenie
Podczas przeszukań policjanci odzyskali dwa skradzione samochody - BMW oraz Lexusa. Zabezpieczono również dwa silniki pochodzące z innych kradzionych pojazdów oraz szereg części samochodowych. Teraz zabezpieczone elementy mają zostać poddane analizie biegłego z zakresu mechanoskopii, co może pomóc ustalić, z jakich aut pochodzą i jak szeroka była skala działania grupy.
Funkcjonariusze znaleźli też urządzenia wykorzystywane przy kradzieżach - zarówno do przełamywania elektronicznych zabezpieczeń, jak i do zakłócania sygnału GPS oraz telefonii komórkowej. Taki sprzęt ma szczególne znaczenie w sprawach dotyczących nowoczesnych aut, gdzie zabezpieczenia są w dużej mierze oparte o elektronikę i telemetrię.
- odzyskano dwa skradzione pojazdy: BMW i Lexus,
- zabezpieczono dwa silniki z innych kradzionych aut oraz liczne części,
- przejęto urządzenia do kradzieży samochodów, przełamywania zabezpieczeń i zagłuszania GPS oraz telefonii komórkowej.
Narkotyki w trakcie przeszukań. Ponad 4,1 kg substancji do badań
Wątek motoryzacyjny to nie jedyny element śledztwa. W trakcie działań zabezpieczono także narkotyki: ponad 0,23 kg amfetaminy, ponad 0,28 kg mefedronu oraz 3,94 kg marihuany. Dodatkowo policjanci przejęli ponad 4,1 kg niezidentyfikowanej substancji, która została przekazana do dalszych badań laboratoryjnych.
Śledczy przedstawili zatrzymanym zarzuty. Wszyscy czterej usłyszeli zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się kradzieżami pojazdów osobowych. Dwaj mężczyźni w wieku 38 i 31 lat zostali dodatkowo oskarżeni o paserstwo. Zarzuty kradzieży z włamaniem do trzech samochodów usłyszeli 42-latek i 45-latek. Kolejne zarzuty dotyczą narkotyków: 38-latek odpowie za wprowadzanie do obrotu środków odurzających, a 31-latek za ich posiadanie.
Za udział w zorganizowanej grupie przestępczej grozi kara do 8 lat więzienia. Prokuratura podkreśla jednak, że w przypadku części zarzutów kara może być wyższa - z uwagi na to, że przestępstwa miały być popełniane w ramach działalności grupy.
Areszty i dalsze możliwe zatrzymania
Na wniosek prokuratora sąd zastosował wobec trzech podejrzanych tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy. W uzasadnieniu wskazano m.in. ryzyko usuwania dowodów istotnych dla postępowania. Wobec czwartego zatrzymanego zastosowano dozór policji.
Śledczy zapowiadają, że sprawa jest rozwojowa. Ustalane ma być, jak wiele samochodów mogło zostać skradzionych lub przyjętych przez członków grupy - m.in. na podstawie zabezpieczonych części i silników. Policja i prokuratura nie wykluczają kolejnych zatrzymań.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!