Julian Keiblinger w ŁKS. Austriak z GKS-u Tychy piątym letnim wzmocnieniem
ŁKS Łódź konsekwentnie sięga po zawodników sprawdzonych w Betclic 1. Lidze. Do zespołu dołączył właśnie Julian Keiblinger – 25-letni Austriak, który w ostatnich dwóch sezonach reprezentował barwy GKS-u Tychy i dobrze poznał realia zaplecza Ekstraklasy.
Transfer z Tychów do Łodzi i kontrakt na rok
Nowy piłkarz ŁKS-u podpisał roczny kontrakt z opcją przedłużenia o kolejne 12 miesięcy. To kolejny ruch łódzkiego klubu, który tego lata uzupełnia kadrę graczami mającymi już doświadczenie z polskich boisk – także bezpośrednio z GKS-u Tychy.
„Julian to piłkarz dobrze znający realia pierwszoligowych rozgrywek, a dodatkowo może grać na kilku pozycjach. Cieszymy się, że dołącza do naszego zespołu i będzie rywalizował o miejsce w składzie”
Radosław Mozyrko, dyrektor sportowy ŁKS-u
Liczby z Betclic 1. Ligi i austriackie tło
Keiblinger trafił do Polski dwa lata temu. Wcześniej grał w Austrii – występował w SC Sitzenberg oraz SKN St. Pölten. To właśnie z St. Pölten został najpierw wypożyczony do GKS-u Tychy, a następnie tyszanie wykupili go na stałe.
W barwach GKS-u Tychy przez ostatnie dwa sezony uzbierał łącznie 58 występów w Betclic 1. Lidze. Jego dorobek ofensywny to dziewięć bramek oraz osiem asyst – liczby, które pokazują, że potrafi dać drużynie konkret w ataku.
Najpewniej czuje się po prawej stronie boiska. Może grać zarówno na skrzydle, jak i jako prawy obrońca, co daje trenerom większą elastyczność przy zestawianiu składu i reagowaniu w trakcie spotkań.
Piąty letni ruch ŁKS-u. Kto jeszcze podpisał?
Keiblinger jest piątym letnim nabytkiem ŁKS-u Łódź. Wcześniej klub ogłosił pozyskanie czterech zawodników:
- Marcel Błachewicz (kolega Keiblingera z GKS-u Tychy),
- Damian Węglarz,
- Bartosz Farbiszewski,
- Karol Podliński.
Seria transferów pokazuje, że ŁKS chce wejść w kolejny etap przygotowań z szeroką kadrą i realną rywalizacją o miejsca w jedenastce. Keiblinger ma wnieść do zespołu nie tylko liczby z ostatnich sezonów, ale też uniwersalność na prawej flance.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!