Tomas Pekhart o Widzewie: 'Jestem bardzo blisko' – Czy były legionista dołączy do RTS-u?
Czy były napastnik Legii Warszawa, Tomas Pekhart, wkrótce pojawi się w strukturach Widzewa Łódź? Właśnie zdradził, że łączy go bardzo bliska relacja z właścicielem klubu, Robertem Dobrzyckim, a przy okazji ujawnił, że był już konsultowany w sprawie kluczowych decyzji personalnych. To niezwykle intrygujący wątek w momencie, gdy łódzki klub przechodzi prawdziwą rewolucję na szczytach władzy.
Widzewska rewolucja – zmiany na szczytach władzy
Tego lata Widzew przeszedł kolejną rewolucję. Tym razem nie dotyczyła ona jednak składu drużyny, a klubowych struktur. Zmienił się prezes oraz pion sportowy. Do czerwono-biało-czerwonych dołączyło bardzo silne, przynajmniej na papierze, trio: Łukasz Masłowski, Artur Płatek i Piotr Kosiorowski. Nowe nazwiska w gabinetach budziły wśród fanów emocje niemal tak wielkie jak wzmocnienia kadrowe.
Jeśli chodzi o piłkarzy, na razie doszło do dwóch transferów, a w planach jest jeszcze dwóch–trzech nowych graczy. To znacznie mniej niż w poprzednich okienkach, co sugeruje, że klub postawił na stabilizację sportową po zakończeniu wielkich czystek. Jednak to właśnie za kulisami dzieją się rzeczy, które mogą zaważyć na przyszłości Widzewa.
Tomas Pekhart: „Jestem blisko Widzewa”
Tomas Pekhart zakończył już piłkarską karierę. Po odejściu z Legii Warszawa grał jeszcze w Dukli Praga, czyli zespole, w którym przez ostatnie pół roku występował Marek Hanousek. Już w trakcie aktywnej gry Czech zaczął szkolić się w kierunku pracy dyrektora sportowego. Dziś angażuje się w piłkę od strony agencyjnej, ale – jak sam przyznaje – jego serce wciąż bije dla Widzewa.
W rozmowie z beIN Sports Pekhart powiedział wprost:
Jestem bardzo blisko ludzi związanych z Widzewem oraz właściciela klubu, Roberta Dobrzyckiego. Kiedy rozważali zatrudnienie Vukovicia, również pytali mnie o jego osobę, ponieważ jest dla mnie kimś w rodzaju drugiego ojca. Wspólnie zdobywaliśmy trofea, a to on sprowadził mnie do Legii. Łączy nas bardzo bliska relacja. Widzew to niezwykle interesujący projekt i myślę, że w tym sezonie RTS może być naprawdę bardzo mocny.
Tomas Pekhart, były piłkarz Legii Warszawa
Czy były legionista zasiądzie w klubowych gabinetach?
To dość zaskakujące wyznanie, szczególnie biorąc pod uwagę jego silne powiązania z Legią. Pekhart nie ukrywa, że zdobywał z nią trofea i ma bliską relację z trenerem Vukoviciem, który sprowadził go do Warszawy. Jednocześnie deklaruje bliskość z właścicielem Widzewa, Robertem Dobrzyckim, i samym klubem. To rodzi pytanie: czy były legionista mógłby w przyszłości objąć w Łodzi funkcję dyrektora sportowego lub innego stanowiska w strukturach?
Na ten moment to tylko spekulacje, ale słowa Pekharta wskazują, że drzwi są otwarte. Jego doświadczenie w budowaniu składu i znajomość rynku piłkarskiego mogłyby być cennym wsparciem dla Widzewa, który po zmianach w pionie sportowym szuka nowej drogi. Kibice z pewnością z uwagą będą śledzić, czy ten wątek się rozwinie.
Dlaczego to ważne dla łodzian? Widzew to nie tylko sport, ale i tożsamość miasta. Każda decyzja personalna na najwyższych szczeblach klubu ma wpływ na atmosferę wokół drużyny i nadzieje na sukces. Zatrudnienie osoby z takim bagażem doświadczeń – nawet jeśli kojarzonej z odwiecznym rywalem – mogłoby być kontrowersyjne, ale też pokazać, że klub kieruje się profesjonalizmem, a nie sentymentami.
Na razie nic nie zapowiada rychłego ogłoszenia współpracy. Wypowiedź Pekharta to jednak wyraźny sygnał, że jego drogi z Widzewem mogą się jeszcze przeciąć. Władze RTS-u nie komentują tych doniesień, ale w świecie piłki tajemnice rzadko pozostają długo w ukryciu.
Źródłem informacji jest wywiad udzielony przez Tomasa Pekharta dla stacji beIN Sports.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!