Środa, 17 czerwca 2026
Imieniny: Laura, Adolf, Marcjan

Dwór w Parskach nad Nerem: XIV-wieczne korzenie, wojenny dramat i walka o ocalenie zabytku

Na skraju doliny Neru, w Parskach w powiecie łęczyckim, stoi dwór, który nie pozwala przejść obojętnie. To miejsce budowane z myślą o spokoju i reprezentacji, a jednocześnie świadek wydarzeń, które wryły się w pamięć okolicy. Dziś, choć rezydencja straciła dawny blask, jej historia wraca dzięki działaniom ludzi, którzy chcą ocalić ją przed zapomnieniem.

Parski od XIV wieku. Majątek zmieniał właścicieli przez stulecia

Nazwa Parski pojawia się w źródłach już w XIV wieku. Odnotowano w nich osoby noszące nazwisko pochodzące od tej miejscowości – m.in. Jana oraz Krystyna z Parsk. Historycy i regionaliści przyjmują, że najstarsze siedziby szlacheckie w tej okolicy mogły mieć postać drewnianych, obronnych dworów, stawianych w pobliżu rzeki, by korzystać z naturalnych walorów terenu i dodatkowej ochrony.

Przez kolejne wieki majątek przechodził z rąk do rąk. Wśród rodów, które go posiadały, wymienia się Łykowskich, Pstrokońskich i Kobierzyckich. Dzisiejsze Parski leżą w województwie łódzkim, ale to teren o złożonej przeszłości administracyjnej: powiat łęczycki, a jednocześnie historyczna ziemia dobrzyńska – dawniej część Mazowsza. Ta mozaika wpływów widać w dziejach majątku, splecionych z historią wielu rodzin.

Rezydencja nad rzeką: prostokątny plan, amfilada i park przy dolinie

Sam dwór zaprojektowano na planie prostokąta o wymiarach około 34 na 15 metrów. To parterowy, murowany budynek, przykryty blaszanym dachem. Elewacje otrzymały boniowanie, a duże przeszklenia – nietypowe jak na wiele starszych siedzib – doświetlały pomieszczenia i podkreślały reprezentacyjny charakter założenia.

W środku zastosowano układ dwutraktowy z amfiladą, dzięki czemu przechodzenie z jednego pokoju do kolejnego było płynne i logiczne. Centralnym punktem była obszerna sień. Funkcje rozdzielono w sposób typowy dla ziemiańskich rezydencji: część główna służyła przyjęciom oraz codziennemu życiu rodziny, a oficyny przejęły zadania gospodarczo-usługowe – działały tam kuchnie i zaplecze.

Całość uzupełniał park, częściowo ogrodzony murem. Szczególnie od południa teren opadał ku dolinie Neru, tworząc naturalną scenografię – spokojną i malowniczą, z którą dwór do dziś jest nierozerwalnie kojarzony.

  • Lokalizacja: Parski, województwo łódzkie, powiat łęczycki; historycznie ziemia dobrzyńska
  • Bryła: parterowy, murowany dwór z blaszanym dachem
  • Wymiary: około 34 na 15 metrów
  • Układ: dwutraktowy z amfiladą, centralna sień
  • Otoczenie: park częściowo ogrodzony murem, spadek terenu ku dolinie Neru

II wojna światowa: walki w powietrzu i wysiedlenie rodziny z dworu

W okresie zaborów Parski znalazły się w granicach Królestwa Polskiego pod panowaniem rosyjskim – region doświadczał napięć politycznych, a w tle przewijały się patriotyczne zrywy. Jednak najbardziej dramatyczne wydarzenia dotknęły dwór podczas II wojny światowej.

We wrześniu 1939 roku nad Parskami doszło do walk powietrznych. Zestrzelono polski myśliwiec PZL P-11c, a niemiecki bombowiec Heinkel He-111 spadł niedaleko majątku. Dla mieszkańców okolicy były to obrazy i dźwięki, których nie dało się zapomnieć – nisko lecące maszyny i odgłosy wybuchów na tle spokojnej doliny Neru.

Z dworem związane są losy Joanny Kretkowskiej, z domu Olszowska. Urodziła się w Parskach w 1903 roku, a wraz z mężem i córkami mieszkała w rezydencji do jesieni 1939 roku. Po wkroczeniu wojsk niemieckich rodzinę zmuszono do opuszczenia domu – dano im tylko godzinę na spakowanie się. Potem trafili do aresztu, a następnie – w bydlęcych wagonach – zostali przetransportowani do Bochni. Dwór przejęli Niemcy, majątkiem zarządzał tzw. Treuhander, a wnętrza uległy dewastacji.

„Dano im tylko godzinę na spakowanie się, a potem zaczęła się droga przez areszt i transport w bydlęcych wagonach do Bochni. Dwór przejęli Niemcy, a wnętrza zdewastowano.”

Stowarzyszenie „Dwór Parski nad Nerem”

Powojenna parcelacja, szkoła i powrót potomków

Po zakończeniu wojny los majątku zmienił się całkowicie. Posiadłość rozparcelowano. Dawna gorzelnia została przekształcona w państwowe gospodarstwo rolne, a w głównym budynku dworskim urządzono szkołę podstawową. Z czasem, jak w wielu podobnych miejscach, brak ciągłości własnościowej i kolejne polityczne zmiany odbijały się na stanie zabytku. Budynek niszczał, a pamięć o jego przeszłości słabła.

Przełom przyszedł po latach. Gdy szkołę zamknięto w 2003 roku, potomkowie Kretkowskich wrócili do Parsk. W 2016 roku udało im się również odkupić dawną gorzelnię, wcześniej znacjonalizowaną przez komunistyczne władze. To był ważny krok w porządkowaniu historii miejsca, które przez dekady pełniło funkcje odległe od pierwotnego przeznaczenia.

Formalna ochrona i dzisiejsze działania: ratowanie zespołu dworsko-parkowego

Choć degradacja postępowała latami, dwór w Parskach doczekał się formalnej ochrony. W 1990 roku zespół dworsko-parkowy wpisano do rejestru zabytków. Dziś nad miejscem czuwa Stowarzyszenie „Dwór Parski nad Nerem”, które koncentruje się na ratowaniu dziedzictwa: prowadzi prace konserwatorskie, realizuje projekty edukacyjne i promuje lokalną historię.

Dwór nad Nerem pozostaje wyjątkową atrakcją turystyczną regionu – nie tylko ze względu na architekturę i parkowe otoczenie, ale także przez opowieści o rodach, wojennych wydarzeniach z września 1939 roku oraz powojennych losach, które odcisnęły piętno na całej okolicy. To miejsce, gdzie krajobraz i historia spotykają się w jednym punkcie, a kolejne rozdziały dopisywane są już współcześnie – w pracy nad zachowaniem tego, co jeszcze da się ocalić.

Źródło: zobacz oryginał
Udostępnij:
AJ

Anna Jurewicz

Pisze o kulturze i miejskim życiu; tropi ciekawe inicjatywy, rozmawia z twórcami i opisuje Łódź z bliska.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!