Na Piotrkowskiej ruszyły testy słupków. Miasto sprawdza system za 5,8 mln zł
Na ulicy Piotrkowskiej rozpoczęły się testy słupków, które mają blokować wjazd samochodom i ustępować tylko pojazdom uprawnionym. Pierwsza próba ruszyła w poniedziałek, 6 lipca o godzinie 11:00, a urzędnicy sprawdzają zarówno odczyt tablic rejestracyjnych, jak i sam mechanizm działania konstrukcji.
To ważny etap dla jednej z najpilniej obserwowanych inwestycji w ścisłym centrum Łodzi. System, który kosztował miasto 5,8 mln złotych, ma docelowo ograniczyć nieuprawniony ruch na reprezentacyjnym odcinku Piotrkowskiej, ale zanim zostanie uruchomiony na stałe, musi przejść serię kontroli.
Testy na odcinku od placu Wolności do Próchnika
Jak przekazał Marcin Hencz, radny Rady Miejskiej w Łodzi, sprawdzany jest obecnie system na fragmencie ulicy między placem Wolności a Próchnika. W trakcie porannych prób miały zostać zweryfikowane kamery, rozpoznawanie tablic rejestracyjnych oraz to, czy słupki faktycznie wysuwają się i opadają zgodnie z założeniami.
O godzinie 14:30 słupki nie były jeszcze uniesione, ale według urzędników sam proces testowy nadal trwał. Weryfikacja obejmuje również stabilność całego zaplecza teleinformatycznego, które odpowiada za sprawne działanie systemu w czasie rzeczywistym.
Słupki na Piotrkowskiej idą w górę. Póki co jest to jeszcze test. System będzie weryfikowany na odcinku plac Wolności - Próchnika
Marcin Hencz, radny Rady Miejskiej w Łodzi
Co sprawdza wykonawca i kiedy słupki zostaną podniesione na stałe
Z Zarządu Dróg i Transportu w Łodzi płynie informacja, że po zakończeniu obecnej fazy nastąpi analiza wyników. Za cały proces odpowiada wykonawca, który ma ocenić, czy system pracuje prawidłowo i czy można przejść do kolejnego etapu.
Tomasz Śliwiński podkreślił, że na pierwszym odcinku wszystko przebiega zgodnie z planem. Dopiero gdy miasto będzie miało pewność, że całość działa bez zakłóceń, słupki zostaną ustawione w pozycji docelowej.
Kolejnym etapem będzie analiza tych testów. Za proces odpowiedzialny jest wykonawca
Tomasz Śliwiński, Zarząd Dróg i Transportu w Łodzi
Wśród elementów sprawdzanych podczas testów są:
- działanie kamer rozpoznających tablice rejestracyjne,
- reakcja mechanizmu wysuwania i chowania słupków,
- stabilność systemu teleinformatycznego,
- sprawdzenie zgodności działania z założeniami dla pojazdów uprawnionych.
Kosztowna inwestycja i długie opóźnienie
Cała inwestycja została wyceniona na 5,8 mln złotych. Montaż rozpoczął się w połowie października 2025 roku, a wcześniejsze zapowiedzi zakładały, że system będzie gotowy znacznie szybciej. Początkowo mówiono o uruchomieniu jeszcze na początku ubiegłego roku, a później jako graniczny termin wskazywano 3 kwietnia 2026 roku.
Według deklaracji władz miasta na odcinku od placu Wolności do ul. Roosevelta ma się pojawić łącznie 28 słupków ruchomych i 108 słupków stałych. Tomasz Piotrowski, wiceprezydent Łodzi, zapowiadał wówczas, że celem jest oddanie Piotrkowskiej mieszkańcom jeszcze w 2025 roku.
Obiecaliśmy mieszkańcom, że oddamy im Piotrkowską. I tak właśnie chcemy zrobić w tym roku (czyli 2025). Łącznie na odcinku od pl. Wolności do ul. Roosevelta zostanie zamontowanych 28 słupków ruchomych i 108 słupków stałych, które ograniczą wjazd na Piotrkowską
Tomasz Piotrowski, wiceprezydent Łodzi
Dlaczego ta inwestycja ma znaczenie dla łodzian
Piotrkowska to jedna z najważniejszych ulic w centrum Łodzi, a ograniczenie ruchu samochodowego wpływa nie tylko na komfort spacerów, ale też na bezpieczeństwo i sposób organizacji wydarzeń odbywających się w tej części miasta. To szczególnie istotne przy imprezach masowych, które regularnie przyciągają tłumy mieszkańców i gości.
W dokumentach i wypowiedziach miasta pojawił się również argument związany z zagrożeniem terrorystycznym podczas takich wydarzeń jak Great September, Light Move Festival czy Urodziny Łodzi. Z tego powodu system ma pełnić nie tylko funkcję porządkową, ale także zabezpieczającą reprezentacyjny deptak.
Co dalej z systemem na Piotrkowskiej
Na razie nie wiadomo, jak długo potrwają testy na pierwszym odcinku ani kiedy dokładnie słupki zostaną podniesione na stałe. Po zakończeniu bieżącej fazy mają ruszyć próby na kolejnych fragmentach ulicy, a decyzja o uruchomieniu systemu będzie zależała od wyników sprawdzeń i analizy wykonawcy.
To oznacza, że mieszkańcy i osoby korzystające z Piotrkowskiej muszą jeszcze poczekać na ostateczne wdrożenie rozwiązania. Jeśli testy zakończą się pozytywnie, ulica ma zostać lepiej zabezpieczona przed nieuprawnionym wjazdem, a ruch w jej najbardziej reprezentacyjnej części ma być skuteczniej kontrolowany.
Informacje przekazał Zarząd Dróg i Transportu w Łodzi.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!