Sobota, 27 czerwca 2026
Imieniny: Władysław, Maria, Cyryl

Kociak pod tramwajem na Aleksandrowskiej. Ratunek MPK Łódź wstrzymał ruch kilku linii

Najpierw był nagły przystanek, potem nerwowe spojrzenia w stronę torowiska, a po chwili – wielka mobilizacja. W Łodzi w rejonie ul. Szparagowej, w kierunku ul. Szczecińskiej, mały kotek doprowadził do zatrzymania tramwajów. Wszystko dlatego, że próbując dostać się do wagonu, wpadł pod podwozie, gdzie każda sekunda mogła mieć znaczenie.

Sytuacja rozegrała się przy kursie obsługiwanym przez MPK Łódź. Świadkowie opowiadali, że zwierzak kręcił się przy tramwaju i wyglądało na to, że szuka schronienia albo po prostu próbuje wejść do środka. Zamiast bezpiecznie znaleźć się w wagonie, znalazł się w najgorszym możliwym miejscu – pod pojazdem.

Zauważyła go motornicza. Wezwano służby, rozważano użycie dźwigu

To prowadząca tramwaj Marzena Węglewska-Kazur dostrzegła zagrożenie i zareagowała. Najpierw próbowała działać samodzielnie, a gdy okazało się, że sprawa wymaga wsparcia, wezwała odpowiednie służby. Jak przekazało MPK Łódź, na miejsce zadysponowano nawet dźwig, choć ostatecznie nie było potrzeby jego użycia.

Do naszego tramwaju próbował się dziś dostać kotek. Niestety zamiast wejść do wagonu dostał się pod podwozie, co stanowiło dla niego śmiertelne zagrożenie. Na szczęście zauważyła to nasza prowadząca, Marzena Węglewska-Kazur, która najpierw sama próbowała wydostać kota, a następnie wezwała służby. Na miejsce wezwano nawet dźwig. Obyło się jednak bez jego pomocy. Kotka udało się wydostać i został przekazany strażnikom miejskim. Pasażerów przepraszamy za utrudnienia

MPK Łódź

Najważniejsza informacja dla wszystkich czekających w napięciu: kociaka udało się bezpiecznie wydostać. Po akcji został przekazany strażnikom miejskim, którzy przejęli dalszą opiekę nad zwierzęciem.

„Szymuś” i pasażerowie: w tle opóźnienia, na pierwszym planie ratunek

Choć tego typu sytuacje zwykle wywołują złość i pośpiech, tym razem emocje były zupełnie inne. Na miejscu z zapartym tchem obserwowano każdy etap działań, a kociak niemal natychmiast stał się bohaterem wśród pasażerów. Jak relacjonowano, jedna z kobiet wyjątkowo mocno przejęła się jego losem – zwierzak szybko skradł jej serce. Futrzak dostał nawet przydomek „Szynuś”.

Niewykluczone, że historia będzie miała dalszy, bardzo pozytywny ciąg. Według osób obecnych na miejscu jedna z pasażerek zadeklarowała chęć adopcji. Na razie jednak „Szynuś” pozostanie pod opieką strażników miejskich, a następnie ma trafić do schroniska.

Jakie były utrudnienia? Tramwaje skrócone i komunikacja zastępcza

Akcja ratunkowa oznaczała realne zmiany w kursowaniu komunikacji miejskiej. Wstrzymano ruch tramwajów na ul. Aleksandrowskiej, a pasażerowie musieli liczyć się z reorganizacją tras i przesiadkami. MPK Łódź wdrożyło rozwiązania awaryjne, by utrzymać połączenia na kluczowym odcinku.

  • Linie 2, 5 i 8 kursowały w skróconej relacji do pętli Dworzec Łódź Żabieniec.
  • Na odcinku do pętli Rojna/Szczecińska uruchomiono autobusową komunikację zastępczą.
  • Pasażerowie mogli także korzystać z autobusów linii 78 i 84.

Mimo opóźnień i konieczności zmiany planów, wiele osób podkreślało, że w tej sytuacji liczyło się przede wszystkim bezpieczeństwo. Zdarzenie zakończyło się szczęśliwie – „Szynuś” wyszedł z całej przygody cały i zdrowy, a łodzianie dostali niecodzienną historię z miejskich torów, o której jeszcze długo będzie się mówić.

Źródło: zobacz oryginał
Udostępnij:
MC

Marek Chmielewski

Redaktor działu transportu i inwestycji; analizuje projekty, liczby i terminy, pilnując ich wpływu na dzielnice.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!