ŁKS ruszył z przygotowaniami. Trener studzi nastroje, ale cel wszyscy znają
Na boisku treningowym ŁKS-u znów słychać gwizdek i komendy. Biało-czerwono-biali rozpoczęli przygotowania do nowego sezonu, w którym będą rywalizować w Betclic 1 Lidze. W tle powraca jednak pytanie, które od kilku tygodni rozpala kibiców: czy to ma być szybka droga z powrotem do PKO Ekstraklasy?
W klubie nikt nie ukrywa, że apetyty są duże, ale sposób mówienia o nich różni się w zależności od tego, kogo zapytać. Trener Grzegorz Szoka, zapytany o cel na nadchodzące miesiące, unika twardych deklaracji. Powód? Jak podkreśla, skład wciąż jest w budowie, a pełny obraz drużyny ma się wyłonić dopiero w trakcie całego okresu przygotowawczego.
Grzegorz Szoka: najpierw stabilność i regularność
Szkoleniowiec ŁKS-u we wtorek na boisku treningowym mówił przede wszystkim o jakości codziennej pracy i punktowaniu w serii, a nie o składaniu obietnic na cały sezon. W jego ujęciu kluczowe ma być to, by zespół nie łapał dłuższych przestojów, bo to one często decydują o miejscu w tabeli.
"Chcemy dobrze funkjonować i w każdym meczu grać o zwycięstwo. Jeśli będziemy łapać serie zwycięstw i unikać dołków, to jesteśmy w stanie piąć się w tabeli lub utrzymywać w jej górnej połówce, ale dzisiaj, gdy kadra nie jest jeszcz zamknięta, a ja nie wiem, jaki będę miał zespół, to ciężko mi rzucać obietnice. Mamy przed sobą jeszcze cały okres przygotowawczy"
Grzegorz Szoka, trener ŁKS-u Łódź
Z wypowiedzi trenera wynika, że w tym momencie priorytetem jest uporządkowanie gry i stabilizacja formy. Dopiero później – gdy kadra będzie domknięta – łatwiej będzie ocenić realny potencjał ŁKS-u na tle rywali w Betclic 1 Lidze.
Damian Węglarz: „przychodzę po to, żeby ŁKS za rok grał wyżej”
Znacznie bardziej bezpośrednio o ambicjach wypowiedział się Damian Węglarz. Nowy bramkarz biało-czerwono-białych, który wcześniej występował w Arce Gdynia, nie zamierza owijać w bawełnę. W jego deklaracjach pojawia się już konkret: awans i powrót do PKO BP Ekstraklasy.
"Wiemy, jaki jest cel, o którym niektórzy z nas nie chcą może głośno mówić, ale ja przychodzę tutaj po to, żebyŁKSza rok grał wyżej"
Damian Węglarz, bramkarz ŁKS-u (były bramkarz Arki Gdynia)
Węglarz jasno sygnalizuje, że widzi w ŁKS-ie projekt nastawiony na szybki powrót do elity. Dla drużyny taki głos z szatni bywa ważny – zwłaszcza na starcie przygotowań, gdy buduje się hierarchię i wspólną motywację do pracy.
Właściciel klubu: cel niezmienny, ale bez obietnic
Ostrożność w formułowaniu publicznych zapowiedzi podkreślał wcześniej również większościowy udziałowiec ŁKS-u, Dariusz Melon. Podczas konferencji z 11 czerwca mówił o kierunku, z którego klub nie rezygnuje, ale jednocześnie akcentował wnioski wyciągnięte po ostatnim czasie.
"Celem niezmiennie jest wejście do ekstraklasy. Zawsze mieliśmy pokorę, ale ten ostatni rok, jeszcze tę pokorę wzmocnił. Na pewno nie będziemy teraz nic deklarować, ale ten klub prędzej czy później będzie w ekstraklasie"
Dariusz Melon, większościowy udziałowiec ŁKS-u
W praktyce przekaz z klubu układa się dziś w trzy równoległe wątki: z jednej strony codzienna praca i stabilność, z drugiej – jasno komunikowane ambicje w szatni, a z trzeciej – strategiczna pewność, że miejsce ŁKS-u jest w PKO Ekstraklasie.
Na początku przygotowań to właśnie te elementy mają tworzyć fundament pod sezon w Betclic 1 Lidze: wygrywanie meczów, budowanie serii i unikanie kryzysów formy. A w tle – cel, którego nikt w Łodzi nie musi tłumaczyć.
- ŁKS rozpoczął treningi przed sezonem Betclic 1 Ligi
- Grzegorz Szoka nie składa oficjalnych deklaracji ze względu na niezamkniętą kadrę
- Damian Węglarz mówi wprost o awansie i powrocie do PKO BP Ekstraklasy
- Dariusz Melon na konferencji z 11 czerwca podkreśla, że celem pozostaje wejście do ekstraklasy, ale bez obietnic
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!