Wtorek, 28 lipca 2026
Imieniny: Wiktor, Walenty, Innocenty

Policja na Rynku Bałuckim zaskoczyła mieszkańców. To nie interwencja, a plan filmowy

Reklamuj sie w tym artykule

Pięć radiowozów policyjnych wjeżdżających na sygnale na zatłoczony Rynek Bałucki – to widok, który w piątkowe przedpołudnie zaniepokoił wielu łodzian robiących zakupy na jednym z największych targowisk w mieście. Czy doszło do poważnego incydentu? Szybko okazało się, że za widowiskową akcją stoi… serial kryminalny.

Policyjna interwencja czy plan filmowy?

Nagranie, które trafiło do sieci, pokazuje pięć radiowozów z włączonymi sygnałami świetlnymi i dźwiękowymi. Wokół pojazdów grupuje się kilkanaście osób, podczas gdy reszta mieszkańców kontynuuje zakupy. Atmosfera była napięta, jednak szybko rozwiano wątpliwości.

Mł. asp. Mateusz Piliński z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi uspokaja:

Funkcjonariusze nie realizują w tym miejscu żadnej interwencji. Nie mam informacji, żeby coś niepokojącego działo się w tej okolicy.

mł. asp. Mateusz Piliński, Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi
Jak ustaliliśmy, obecność mundurowych wynikała z realizacji zdjęć do serialu – na ogrodzeniu targowiska pojawiło się jeszcze pod koniec ubiegłego tygodnia ogłoszenie z prośbą o ostrożność i wyrozumiałość, informujące o pracach planowanych na sobotę 25 lipca. Niewykluczone, że zdjęcia przedłużyły się o kolejny dzień.

Serial „Gon” – co wiemy o produkcji?

Wszystko wskazuje na to, że plan filmowy na Rynku Bałuckim dotyczył serialu kryminalnego pt. „Gon”. Produkcja, oparta na powieści Piotra Kościelnego „Zwierz”, rozpoczęła się na początku czerwca tego roku.

Fabuła koncentruje się na śledztwie w sprawie serii zabójstw. Głównym bohaterem jest doświadczony policjant, komisarz Mikun, w którego wciela się Marcin Sztabiński. – To połączenie kryminału i thrillera z rozbudowanym wątkiem psychologicznym – mówią twórcy. Policjant cierpi na bezsenność i wpada w obsesję na punkcie seryjnego mordercy. Co więcej, ta obsesja okazuje się wzajemna. Widzowie poznają też prywatne perypetie bohaterów, ich relacje i traumy z przeszłości, które wpływają na przebieg dochodzenia.

Mieszkańcy wobec filmowego zamieszania

Choć widok radiowozów na rynku mógł początkowo budzić niepokój, okazał się jedynie częścią artystycznej wizji. Łodzianie, którzy robili wówczas zakupy, zareagowali spokojnie – wielu z nich przyglądało się sytuacji z zaciekawieniem, nie przerywając codziennych sprawunków.

Prośba o wyrozumiałość, rozwieszona na ogrodzeniu targowiska, była skierowana właśnie do klientów i handlujących. Choć termin na ogłoszeniu wskazywał sobotę, możliwe, że ekipa filmowa potrzebowała dodatkowego dnia na dokończenie scen. Warto podkreślić, że policyjne radiowozy użyte na planie to standardowe pojazdy służbowe – ich udział w produkcji nie wpływa na bezpieczeństwo ani nie zakłóca pracy prawdziwych funkcjonariuszy.

Dla lokalnej społeczności taka sytuacja ma podwójne znaczenie. Z jednej strony pokazuje, że Łódź coraz częściej gości ekipy filmowe, co promuje miasto i może przyciągać turystów. Z drugiej – rodzi pytania o koordynację między producentami a mieszkańcami, zwłaszcza na tak ruchliwym targowisku jak Rynek Bałucki. Mimo początkowych obaw, wszystko odbyło się bez zakłóceń.

Zdjęcia do serialu „Gon” prawdopodobnie potrwają jeszcze kilka tygodni. Na ten moment policja nie planuje żadnych interwencji w tej okolicy, a mieszkańcy mogą spać spokojnie – policyjna akcja na rynku to już tylko filmowa scena. Źródło informacji: Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
AJ

Anna Jurewicz

Pisze o kulturze i miejskim życiu; tropi ciekawe inicjatywy, rozmawia z twórcami i opisuje Łódź z bliska.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!