Tragedia w aquaparku Fala: 7-letni chłopiec walczy o życie. Śledztwo prokuratury
Niecałe 30 minut trwała reanimacja 7-letniego chłopca, który w poniedziałek 27 lipca przed godziną 10:00 utonął w basenie łódzkiego aquaparku Fala. Dziecko w skrajnie ciężkim stanie trafiło do Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki. Sprawę przejęła prokuratura.
Świadek zauważył dziecko pod wodą. Reanimacja trwała ponad pół godziny
Do dramatycznego zdarzenia doszło w poniedziałkowy poranek w Aquaparku Fala. Jeden ze świadków dostrzegł leżącego w basenie chłopca i natychmiast zaalarmował ratowników. Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego, który przez ponad pół godziny prowadził resuscytację. Ratownikom udało się przywrócić funkcje życiowe dziecka, które następnie karetką przewieziono do Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki.
Jak potwierdził Adam Czerwiński, rzecznik szpitala, chłopiec przebywa w klinice intensywnej terapii, a jego stan jest skrajnie ciężki. Na razie nie wiadomo, jak długo dziecko znajdowało się pod wodą ani w jakich okolicznościach doszło do tragedii.
Aquapark: kurs prowadziła zewnętrzna firma
Głos w sprawie zabrał Marcin Masłowski, rzecznik Aquaparku Fala. Wyjaśnił, że zdarzenie miało miejsce podczas kursu wakacyjnego pływania organizowanego przez zewnętrzny podmiot – firmę Ratownictwo Wodne Szkoła Pływania i Sportów Wodnych. To pod opieką jej pracowników znajdowała się grupa dzieci uczestnicząca w kursie.
Organizatorem kursu wakacyjnego pływania jest firma Ratownictwo Wodne Szkoła Pływania i Sportów Wodnych i to pod opieką jej pracowników znajdowała się grupa dzieci. To certyfikowany podmiot prowadzący działalność od lat. Aquapark zabezpieczył nagrania z monitoringu i pozostaje do dyspozycji właściwych służb
Marcin Masłowski, rzecznik Aquaparku Fala
Aquapark zapewnia, że współpracuje ze służbami, udostępnił nagrania z monitoringu i czeka na wyniki śledztwa. Firma Ratownictwo Wodne Szkoła Pływania i Sportów Wodnych działa na rynku od lat i posiada wymagane certyfikaty. To właśnie jej instruktorzy mieli bezpośrednio nadzorować grupę dzieci podczas zajęć.
Policja i prokuratura badają okoliczności
Na miejscu zdarzenia natychmiast pojawili się funkcjonariusze. Podkomisarz Kamila Sowińska z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi poinformowała, że policjanci wykonują czynności pod nadzorem prokuratora.
Wyjaśniane są dokładne okoliczności tego zdarzenia
podkomisarz Kamila Sowińska, Komenda Miejska Policji w Łodzi
Śledczy będą ustalać, jak doszło do wypadku i czy podczas prowadzonych zajęć zachowane zostały wszystkie procedury bezpieczeństwa. Sprawdzana jest też dokumentacja kursu, uprawnienia instruktorów oraz liczba ratowników w stosunku do liczby dzieci. Prokuratura analizuje również nagrania z monitoringu.
Dlaczego to ważne dla mieszkańców Łodzi?
Tragedia w najbardziej popularnym łódzkim aquaparku stawia pod znakiem zapytania standardy bezpieczeństwa na zajęciach pływackich organizowanych przez zewnętrzne firmy. Codziennie z oferty Fali i podobnych obiektów korzystają setki dzieci. Rodzice powinni mieć pewność, że podczas kursów – niezależnie od tego, kto jest ich organizatorem – nad bezpieczeństwem czuwają wykwalifikowani ratownicy, a procedury są skrupulatnie przestrzegane. Sprawa ta może wpłynąć na zaostrzenie kontroli nad komercyjnymi kursami pływania oraz na zmiany w regulaminie wynajmu basenów.
Wielu mieszkańców Łodzi wysyła swoje pociechy na wakacyjne lekcje pływania, licząc na naukę i dobrą zabawę. Tymczasem to właśnie nad wodą dochodzi do największej liczby wypadków wśród dzieci, a każdy błąd, przeoczenie lub brak odpowiedniego nadzoru może zakończyć się tragicznie. Lokalna społeczność z niepokojem czeka na wyniki śledztwa, które powinny udzielić odpowiedzi na pytanie, czy doszło do zaniedbań i kto ponosi za nie odpowiedzialność.
Co dalej? Śledztwo i apel o ostrożność
W najbliższych dniach prokuratura planuje przesłuchać świadków, w tym ratowników, instruktorów oraz pracowników aquaparku. Oględziny monitoringu i analiza dokumentacji kursu mają pomóc w odtworzeniu przebiegu zdarzeń. Jeśli śledczy stwierdzą naruszenie przepisów, organizatorom zajęć mogą grozić poważne konsekwencje prawne, włącznie z zarzutami nieumyślnego spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu lub narażenia życia dziecka. Sytuacja chłopca pozostaje krytyczna – o jego życiu decydują godziny. Informacje przekazała Komenda Miejska Policji w Łodzi i Aquapark Fala.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!