Celowy najazd na rowerzystę w Łodzi. 34-latek z narkotykami w areszcie
Do dramatycznych wydarzeń doszło 22 lipca na ulicy Krótkiej w Łodzi. Kamery monitoringu zarejestrowały, jak kierowca Mercedesa celowo najeżdża na 48-letniego rowerzystę, który chwilę wcześniej próbował zwrócić mu uwagę po niegroźnej kolizji. Sprawca – 34-latek – był pod wpływem narkotyków, a podczas przeszukania znaleziono u niego ponad 200 gramów marihuany. Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie.
Dwa potrącenia w minutę – tak działał sprawca
Jak wynika z materiału dowodowego, rowerzysta najpierw niegroźnie zderzył się z mercedesem. Chcąc wyjaśnić sytuację, podszedł do pojazdu. Wtedy, jak relacjonuje prokuratura, kierowca wykonał serię brutalnych manewrów.
Gdy stanął na wysokości przednich prawych drzwi, podejrzany ruszył do tyłu, dodatkowo skręcając w lewą stronę, w wyniku czego potrącił pokrzywdzonego. Po tym manewrze 34-latek ruszył do przodu, a następnie cofnął i celowo uderzył w pokrzywdzonego oraz najechał na niego.
Paweł Jasiak, Prokuratura Okręgowa w Łodzi
W wyniku najechania kołem na lewą stopę rowerzysta doznał poważnych obrażeń, w tym otwartych złamań kości lewej nogi. Mężczyzna trafił do szpitala, gdzie przeszedł operację.
Narkotyki za kierownicą i w samochodzie
Po zatrzymaniu kierowcy okazało się, że prowadził on samochód w stanie odurzenia. Badanie wykazało obecność środków odurzających w organizmie 34-latka. To nie koniec – podczas przeszukania pojazdu i osoby sprawcy policjanci zabezpieczyli ponad 200 gramów marihuany.
Prokuratura Okręgowa w Łodzi postawiła mężczyźnie cztery zarzuty:
- usiłowanie spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,
- spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu,
- prowadzenie pojazdu mechanicznego pod wpływem środka odurzającego,
- posiadanie znacznych ilości narkotyków.
Pomimo nagrań z monitoringu i dowodów rzeczowych podejrzany nie przyznał się do winy podczas przesłuchania.
Areszt na trzy miesiące – dlaczego sąd się zgodził?
Prokurator skierował do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie 34-latka na okres trzech miesięcy. Argumentował to obawą ucieczki, ponieważ mężczyzna jest obywatelem innego państwa, a także możliwością wymierzenia surowej kary. Sąd w pełni przychylił się do wniosku.
Prokurator zdecydował o skierowaniu do sądu wniosku o zastosowanie tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy, powołując się na obawę ucieczki (związaną między innymi z tym, że podejrzany jest obywatelem innego państwa), jak również na możliwość wymierzenia surowej kary. Wniosek prokuratora został uwzględniony przez sąd w całości.
Paweł Jasiak, Prokuratura Okręgowa w Łodzi
Obecnie 34-latek przebywa w areszcie śledczym, gdzie czeka na dalsze czynności procesowe.
To zdarzenie wstrząsnęło łódzką społecznością rowerową i pokazuje, jak agresja drogowa może przerodzić się w ciężkie przestępstwo. Mieszkańcy Łodzi coraz częściej domagają się surowszych kar dla pijanych i odurzonych kierowców, a także większej liczby patroli na ulicach. Sprawa ta jest też przestrogą dla wszystkich uczestników ruchu – jeden konflikt może kosztować zdrowie, a nawet życie.
Dalszy ciąg postępowania karnego będzie uzależniony od opinii biegłych oraz analizy monitoringu. Niewykluczone, że sprawcy grozi kara wieloletniego więzienia. Informacje przekazała Prokuratura Okręgowa w Łodzi.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!