Czwartek, 23 lipca 2026
Imieniny: Brygida, Apolinary, Bogna

Noclegowy armagedon w Łodzi. 93 proc. hoteli wyprzedane, ludzie chcą spać na łąkach

Reklamuj sie w tym artykule

Niecałe 1837 zł – tyle trzeba zapłacić za najtańszy pokój dwuosobowy w centrum Łodzi w dniach festiwalu. I to jeśli ktoś zdążył, bo 93% miejsc noclegowych w terminie 24-27 lipca jest już wyprzedanych. Uczestnicy Łódź Summer Festival są gotowi spać na łąkach, w namiotach pod blokami, a nawet na dworcach.

„Jakiś lasek, łąka?” – desperacja na grupie SPOTTED:ŁÓDŹ

Brak wolnych łóżek w mieście sprawił, że festiwalowicze zaczęli szukać nietypowych rozwiązań. Na popularnej grupie społecznościowej pojawiło się anonimowe pytanie: „Czy w Łodzi można gdzieś rozbić namiot niedaleko centrum albo festiwalu, byle się przespać, z rana zabrać i żeby nie było z tego faktu jakiś problemów? Jakiś lasek, łąka?”. Komentujący szybko studzą zapał – w Polsce biwakować można tylko w wyznaczonych miejscach.

Jedna z użytkowniczek przypomina dawne czasy: „Za starych dobrych czasów, jak wracałam np. z Metalmanii czy festiwali rockowych nad morzem, to kimałam na dworcach, na tekturze. W Katowicach, Koszalinie, Sopocie itp. Życzę powodzenia z rozbijaniem namiotu »po krzokach«. Chyba jest jakieś pole namiotowe w ofercie festiwalu”.

Orientarium za 300 zł i pole festiwalowe za 350 zł – to wszystko, co zostało?

W odpowiedzi na popyt ogród zoologiczny postanowił wyjść naprzeciw. Orientarium ZOO Łódź udostępnia swój ogród zewnętrzny oraz strefę Foodcourt w dniach 24 i 25 lipca. Koszt takiego noclegu z własnym namiotem to 300 zł – dużo mniej niż hotel, ale wciąż wymaga posiadania sprzętu i chęci spania wśród zwierząt.

Organizatorzy festiwalu przewidzieli również dodatkowe pole namiotowe na terenie imprezy. Miejsca są jeszcze dostępne – cena wynosi 350 zł za możliwość rozbicia się na biwaku. To wciąż tańsza opcja niż większość hoteli, choć dla wielu wciąż spory wydatek.

Łodzianie otwierają domy – od kanapy za darmo po pokój z balkonem za 500 zł za dobę

Na grupie SPOTTED:ŁÓDŹ codziennie pojawia się kilkanaście postów z prośbą o dach nad głową. „Hej, szukamy noclegu dla dwóch osób 24-26 lipca w przystępnej cenie” – napisała jedna z festiwalowiczek. Odzew jest duży. Mieszkańcy Łodzi oferują zarówno płatne, jak i darmowe miejsca.

  • Pokój z balkonem przy ul. Kopernika – rozkładana kanapa, dwa materace, dostęp do łazienki – 250 zł/osobę na dobę
  • Mieszkanie dla 2-3 osób – spanie na podłodze lub jednej rozkładanej kanapie, 25 minut tramwajem do centrum – cena do negocjacji
  • Darmowy nocleg w zamian za ciszę i kulturę – oferta od Łodzianki, która pamięta własne festiwalowe wojaże

Mogę przenocować 2-3 osoby, ALE spanie na podłodze (ewentualnie jednej rozkładanej kanapie, jak się zmieścicie), do centrum +/- 25 minut tramwajem, no i wymagane zachowanie stosunkowo ciche i kulturalne. Jeśli ktoś jest zainteresowany, cenowo na pewno się dogadamy, ostatecznie też kiedyś byłam młoda i jeździłam po koncertach/festiwalach.

Łodzianka oferująca nocleg na grupie SPOTTED:ŁÓDŹ

Dla tych, którzy wolą płatną, ale pewną opcję, B&B Hotel Łódź Centrum przy al. Kościuszki 16 jest najtańszym dostępnym hotelem – za 1837 zł za dwie osoby. Niestety, na Booking.com widać już tylko pojedyncze wolne terminy.

Dla lokalnej społeczności to sygnał, że Łódź Summer Festival to nie tylko muzyczna uczta, ale też logistyczne wyzwanie. Brak wystarczającej bazy noclegowej może zniechęcić część gości, ale z drugiej strony pokazuje siłę oddolnej pomocy – łodzianie sami organizują miejsca do spania, często za symboliczną opłatą lub całkiem za darmo. To buduje markę miasta otwartego i gościnnego, choć stawia też pytanie o to, czy w przyszłości władze powinny mocniej wesprzeć rozwój tanich noclegów na czas dużych imprez.

Na ten moment festiwalowicze mają do wyboru: pole namiotowe przy festiwalu, Orientarium, nocleg u mieszkańców lub – jeśli ktoś zaryzykuje – spanie w namiocie „po krzokach”, co może skończyć się mandatem. Władze Łodzi i organizatorzy festiwalu nie zapowiedzieli jeszcze dodatkowych rozwiązań, ale skalę problemu widać gołym okiem. W przyszłym roku może być jeszcze gorzej – chyba że miasto wyciągnie wnioski z tegorocznego noclegowego szaleństwa. Źródłem informacji są dane z serwisu Booking.com oraz wpisy użytkowników grupy SPOTTED:ŁÓDŹ.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
AJ

Anna Jurewicz

Pisze o kulturze i miejskim życiu; tropi ciekawe inicjatywy, rozmawia z twórcami i opisuje Łódź z bliska.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!