Czworaczki urodziły się w ICZMP. Dopiero na ostatnim USG odkryto czwarte dziecko
W ICZMP przyszły na świat czworaczki, a rodzice przez kilka tygodni żyli w przekonaniu, że oczekują trojaczków. Ostatecznie badanie prenatalne przyniosło zaskoczenie: lekarz zauważył jeszcze jedno dziecko.
Niespodzianka na ostatnim etapie ciąży
Pani Magdalena, mama czworaczków, nie mieszka w Łódzkiem, ale w czasie ciąży pozostawała pod opieką lekarki pracującej w ICZMP. To właśnie podczas kolejnych badań zmieniała się liczba dzieci, jakie spodziewali się rodzice. Najpierw pojawiła się wiadomość o ciąży, potem o trojaczkach, a dopiero później okazało się, że dzieci będą cztery.
Na pierwszym USG dowiedzieliśmy się, że jestem w ciąży, później po dwóch tygodniach, że są trojaczki, gdzie to już dla nas był szok, a dopiero na badaniach prenatalnych po trzech tygodniach - czyli przez trzy tygodnie żyliśmy sobie z myślą, że są trojaczki - okazało się, że lekarz znalazł jeszcze czwarte dziecko
pani Magdalena
Jak podkreśla mama, pierwsza reakcja była bardzo emocjonalna. Zamiast euforii pojawił się strach i pytania o to, jak poradzić sobie z tak wyjątkową sytuacją. Z czasem najważniejsze stało się jednak jedno: bezpieczeństwo dzieci i ich prawidłowy rozwój.
Poród przez cesarskie cięcie i pierwsze dni na intensywnej terapii
Poród odbył się przez cesarskie cięcie. Jako pierwsza urodziła się Rozalka, potem na świat przyszli bliźnięta jednojajowe Franek i Gabryś, a na końcu Bruno. To kolejna taka ciąża zakończona w ICZMP, ale każda z nich wymaga szczególnej organizacji i medycznej czujności.
Po narodzinach noworodki potrzebowały wsparcia oddechowego, dlatego pierwsze dni spędziły na oddziale intensywnej terapii. Dziś ich stan jest dobry. Każde z dzieci waży ponad 2 kg i przygotowuje się do wyjścia do domu, które ma nastąpić w ciągu kilkunastu dni.
- najpierw urodziła się Rozalka,
- później przyszli na świat Franek i Gabryś,
- na końcu urodził się Bruno,
- po porodzie każde z dzieci wymagało wsparcia oddechowego,
- obecnie czworaczki są w dobrej formie i czekają na powrót do domu.
Dziesiąte takie narodziny w historii ICZMP
To już 10. przypadek poczwórnych narodzin w historii ICZMP. Poprzedni taki poród miał miejsce w 2023 roku, co pokazuje, że choć podobne sytuacje zdarzają się niezwykle rzadko, łódzki ośrodek ma doświadczenie w opiece nad takimi pacjentkami i ich dziećmi.
Dla lokalnej społeczności to ważna informacja, bo ICZMP pozostaje jednym z kluczowych miejsc referencyjnych w regionie. Każdy taki poród przypomina, jak duże znaczenie ma specjalistyczna opieka prenatalna, zaplecze intensywnej terapii noworodków i współpraca wielu medyków przy ciążach mnogich.
Rodzina przygotowuje się teraz do wyjścia ze szpitala, a w najbliższych dniach czworaczki mają trafić do domu. To finał wyjątkowej ciąży, która przez długi czas miała zupełnie inny scenariusz, niż początkowo zakładano.
Informacje przekazało ICZMP.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!