Premier zapowiada koniec nadużyć w publicznej ochronie zdrowia
Rząd chce zakończyć nierówny dostęp do leczenia
Premier Donald Tusk ogłosił działania, które mają ograniczyć nadużycia w publicznej ochronie zdrowia i przywrócić równe zasady dostępu do świadczeń. W centrum zapowiedzi znalazło się usuwanie patologii wynikających zarówno ze złej woli pojedynczych lekarzy, jak i ze słabości całego systemu. Szef rządu podkreślił, że wobec takich praktyk nie będzie pobłażliwości, a konsekwencje mają być wyciągane. Chodzi o sytuacje, w których pacjenci są obsługiwani inaczej nie ze względu na stan zdrowia, ale przez znajomości lub nieformalny układ.
W praktyce rząd chce przeciąć mechanizmy, które pozwalają omijać zasady obowiązujące w publicznych placówkach. To ważne dla zwykłych pacjentów, którzy najczęściej zmagają się z długim oczekiwaniem na wizytę, badanie albo zabieg. Zapowiedziane zmiany mają też ułatwić kontrolę tego, gdzie kolejki są naprawdę przestrzegane, a gdzie dochodzi do obchodzenia zasad. Władze akcentują, że system ma działać przejrzyście i bez wyjątków dla wybranych.
„Dla rządu najważniejsze jest skuteczne wyeliminowanie nadużyć i patologii, które są efektem złej woli pojedynczych lekarzy oraz słabości systemu. Nie będzie żadnej pobłażliwości dla takich praktyk, a konsekwencje będą wyciągane”
Donald Tusk, premier
Szef rządu zaznaczył też, że dostęp do publicznej opieki zdrowotnej musi być taki sam dla wszystkich. To oznacza odejście od rozwiązań, które w praktyce tworzą pacjentów lepszych i gorszych. Dla mieszkańców oznacza to nacisk na jasne reguły zapisów, uczciwe kolejki i brak możliwości załatwiania terminów „bokiem”. Rząd wskazuje, że uporządkowanie systemu ma służyć nie tylko pacjentom, ale też większości uczciwie pracujących medyków.
„Saloniki VIP” i nieformalne kolejki mają zniknąć
Jednym z pierwszych celów ma być likwidacja najbardziej rażących nadużyć, w tym tak zwanych „saloników VIP”. Według rządu takie praktyki nie mogą funkcjonować w publicznych placówkach, bo prowadzą do nierównego traktowania pacjentów. W komunikacie podkreślono, że dostęp do świadczeń medycznych ma być równy i niezależny od znajomości. To bezpośrednio dotyczy osób czekających na konsultacje, badania i zabiegi w kolejkach finansowanych z publicznych pieniędzy.
Władze chcą także uszczelnić system tak, by nie dało się omijać kolejki poprzez nieformalne zapisy. Wprost wskazano na praktyki związane z tak zwanym „zeszytem” w szpitalach, który może służyć do pozaoficjalnego ustawiania terminów. Dla pacjentów oznacza to ryzyko, że ktoś pojawia się w kolejce formalnie później, a mimo to jest przyjmowany wcześniej. Dlatego zapowiedziane działania mają przede wszystkim zwiększyć kontrolę nad sposobem rejestrowania wizyt i kolejnością obsługi.
„Dla Ministerstwa Zdrowia i NFZ zadanie jest proste: to zjawisko musi zniknąć. Zgodnie z prawem i przyzwoitością dostęp do usług medycznych w publicznej ochronie zdrowia powinien być równy i niezależny od znajomości”
Donald Tusk, premier
Premier wskazał też, że podobne nieprawidłowości ujawnione w Szpitalu Południowym w Warszawie nie są odosobnione. Według rządu pokazują one szerszy problem obecny w wielu polskich placówkach. Właśnie dlatego działania nie mają ograniczać się do jednego szpitala, ale obejmować cały system. Dla pacjentów z całego kraju to sygnał, że zmiany mogą dotyczyć sposobu zapisu, obsługi i kontroli kolejek również poza stolicą.
Premier poinformował też o dymisjach osób odpowiedzialnych za sytuację w Szpitalu Południowym w Warszawie. Zaznaczył, że nastąpiły już rezygnacje, w tym także dzisiejsze odejście dwóch wiceprezydent Warszawy. To pokazuje, że sprawa ma także wymiar organizacyjny i odpowiedzialności za błędy systemowe. Jednocześnie rząd podkreśla, że samo rozliczenie pojedynczych osób nie wystarczy bez głębszego uszczelnienia zasad.
E-rejestracja ma uporządkować kolejki i zapisy do lekarzy
Dużą częścią zapowiedzianych zmian jest przyspieszenie prac nad e-rejestracją. Premier wydał polecenie maksymalnego przyspieszenia wdrożenia tego rozwiązania, bo ma ono zwiększyć przejrzystość zapisów na wizyty. Z perspektywy pacjenta oznacza to prostszy dostęp do informacji o terminach i większą szansę na uniknięcie chaosu w przychodniach oraz szpitalach. Elektroniczny system ma też pomóc w wykrywaniu miejsc, w których dochodzi do nieprawidłowości.
Rząd liczy, że e-rejestracja pokaże rzeczywisty obraz kolejek i utrudni ich obchodzenie. Dzięki temu łatwiej będzie sprawdzić, gdzie terminy są blokowane, przesuwane albo przyznawane niezgodnie z zasadami. Dla zwykłych ludzi to ważne, bo przejrzystość zapisów może ograniczyć sytuacje, w których pacjent nie wie, na jakim jest miejscu i kiedy realnie może liczyć na pomoc. Władze wskazują też, że nowe rozwiązanie powinno uprościć pracę placówek i uczynić system bardziej czytelnym.
„Wydałem polecenie maksymalnego przyspieszenia prac nad ostatecznym wdrożeniem e-rejestracji. Rozwiązanie zapewni transparentność kolejek i ułatwi wskazanie, gdzie doszło do nieprawidłowości”
Donald Tusk, premier
W oficjalnym przekazie podkreślono, że uszczelnienie systemu leży w interesie pacjentów oraz zdecydowanej większości lekarzy, pielęgniarek i innych pracowników ochrony zdrowia. To ważny sygnał dla ludzi korzystających z publicznych świadczeń, bo zmiany mają nie tylko karać nadużycia, ale też poprawiać codzienne działanie placówek. Jeśli rejestracja będzie czytelna, pacjent łatwiej zaplanuje wizytę, a personel zyska mniej sporów przy okienku. W tle pozostaje też kwestia zaufania do całego systemu, które rząd chce odbudować poprzez większą kontrolę.
Kontrola zarobków medyków i porządek w wielu miejscach pracy
Premier poruszył również temat zarobków osób pracujących w publicznej ochronie zdrowia. Zapowiedział, że odpowiednia instytucja w Ministerstwie Zdrowia ma mieć wgląd w to, kto, ile i w ilu miejscach zarabia z państwowych środków. Chodzi o większą przejrzystość, a nie o podważanie pracy personelu medycznego. Rząd podkreśla, że celem zmian jest uporządkowanie systemu i sprawdzenie, czy publiczne pieniądze są wydawane zgodnie z zasadami.
Jednocześnie wprost wskazano na zjawisko tak zwanych „lekarzy milionerów” i „lekarzy z walizkami”. Według przedstawionego opisu chodzi o osoby, które wykonują drogie procedury w wielu placówkach, generują bardzo wysokie dochody, ale nie zajmują się pacjentem w sposób ciągły. Rząd chce ukrócić takie praktyki i ograniczyć sytuacje, w których ten sam system publiczny służy do nadmiernego pomnażania przychodów kosztem przejrzystości. W oczach władz to kolejny element konieczny do uszczelnienia ochrony zdrowia.
„To zjawisko musi być ukrócone”
Donald Tusk, premier
„Bardzo proszę wszystkich, żeby zaakceptowali ten oczywisty i prosty pomysł rządu, żeby odpowiednia instytucja w Ministerstwie Zdrowia miała wgląd w to, kto, ile i w ilu miejscach zarabia z państwowych środków”
Donald Tusk, premier
Premier zaapelował do środowiska medycznego o współpracę przy porządkowaniu systemu. Wezwał lekarzy do pomocy w naprawie obecnego stanu rzeczy i zaznaczył, że nie chodzi o konfrontację. Według rządu to działanie ma służyć zarówno pacjentom, jak i samym lekarzom, którzy pracują uczciwie i zgodnie z regułami. Dla obywateli najważniejsze jest to, by publiczna ochrona zdrowia działała równo, przewidywalnie i bez uprzywilejowanych wyjątków.
Rząd łączy reformę zdrowia z bezpieczeństwem państwa
W wystąpieniu premiera pojawił się także wątek bezpieczeństwa i przygotowań do zbliżającego się szczytu NATO w Ankarze. Donald Tusk poinformował, że prosił Władysława Kosiniaka-Kamysza, który współpracuje z Radosławem Sikorskim, by dokładnie informowali o stanowisku rządu. Jednocześnie przypomniał, że prezydent reprezentuje Polskę na szczytach NATO zgodnie z wieloletnią tradycją. To pokazuje, że rząd równolegle prowadzi rozmowy o zdrowiu publicznym i o sprawach związanych z bezpieczeństwem międzynarodowym.
Premier ocenił, że szczyt NATO w Ankarze będzie kończył etap, w którym Europa, w tym Polska, bierze większą odpowiedzialność za własną obronność. Chodzi przede wszystkim o finansowanie i gotowość militarną w obszarze broni konwencjonalnej. W ocenie szefa rządu Polska ma być w tym zakresie przykładem dla całego sojuszu. W praktyce oznacza to kontynuację polityki, w której państwo wzmacnia zarówno systemy bezpieczeństwa, jak i instytucje publiczne potrzebne obywatelom na co dzień.
- Szpital Południowy w Warszawie stał się przykładem nieprawidłowości, które rząd uznaje za problem wielu placówek.
- Premier polecił maksymalnie przyspieszyć wdrożenie e-rejestracji, aby kolejki były bardziej przejrzyste.
- Rząd chce zlikwidować „saloniki VIP” oraz nieformalne mechanizmy omijania kolejek, w tym „zeszyt”.
- Władze zapowiadają wgląd w to, kto, ile i w ilu miejscach zarabia z państwowych środków.
- W debacie pojawił się także temat szczytu NATO w Ankarze i rosnącej odpowiedzialności Europy za własne bezpieczeństwo.