Piątek, 31 lipca 2026
Imieniny: Ignacy, Helena, Lubomira
Polityka krajowa

Tusk po szczycie V4: region ma wrócić do wspólnego działania

23.06.2026 Wideo
Po dwóch latach przerwy szefowie rządów państw Grupy Wyszehradzkiej znów zasiedli do formalnych rozmów. Donald Tusk pod Budapesztem wezwał do odbudowy zaufania i lojalnej współpracy w V4.
Wideo Tusk po szczycie V4: region ma wrócić do wspólnego działania

Po dwóch latach wrócił formalny szczyt premierów V4

Grupa Wyszehradzka wróciła do stołu w pełnym, premierowskim formacie. Pod Budapesztem odbyło się pierwsze od dwóch lat formalne spotkanie szefów rządów państw V4, czyli Polski, Czech, Słowacji i Węgier. To właśnie podczas tego szczytu premier Donald Tusk wyraźnie zaznaczył, że dalsza przyszłość tej współpracy nie zależy wyłącznie od geograficznego położenia czy wspólnych interesów, ale przede wszystkim od odbudowy zaufania między partnerami.

Decyzja o powrocie do rozmów na najwyższym szczeblu zapadła w trybie formalnego szczytu z udziałem premierów czterech państw regionu. To istotne, bo ostatnie takie spotkanie z udziałem szefów rządów odbyło się jeszcze w lutym 2024 roku w Pradze. Teraz, po dłuższej przerwie, liderzy wrócili do bezpośrednich rozmów o sprawach, które z perspektywy Europy Środkowej mają strategiczne znaczenie: od energii i migracji, przez politykę spójności, po rolnictwo i kwestie klimatyczne.

"Wszystko zależy od tego, czy wrócimy do sposobu działania opartego na zaufaniu i wzajemnej lojalności"

Donald Tusk, premier

Wypowiedź szefa polskiego rządu wyznaczyła ton całego spotkania. Tusk podkreślił, że współpraca w ramach V4 przynosi najlepsze efekty właśnie wtedy, gdy opiera się na przekonaniu o dobrych intencjach partnerów i gotowości do wspólnego działania mimo istniejących sporów. W praktyce oznacza to próbę odbudowy mechanizmu, który w przeszłości pozwalał państwom regionu mówić jednym głosem w sprawach szczególnie ważnych dla Europy Środkowo-Wschodniej.

  • W szczycie uczestniczyli premierzy czterech państw Grupy Wyszehradzkiej: Polski, Czech, Słowacji i Węgier.
  • Było to pierwsze formalne spotkanie V4 od dwóch lat.
  • Ostatni szczyt z udziałem szefów rządów odbył się w lutym 2024 roku w Pradze.
  • Obecne rozmowy odbyły się pod Budapesztem.

Tusk: V4 może znów liczyć się w europejskiej debacie

Premier Donald Tusk mówił wprost, że Grupa Wyszehradzka może ponownie odegrać ważną rolę w kształtowaniu debaty w Europie. Według niego każde z państw regionu ma potencjał, by wpływać na przebieg wydarzeń na kontynencie, a wspólne działanie zwiększa siłę przebicia w rozmowach unijnych. W tym ujęciu V4 nie jest tylko formatem konsultacji między sąsiadami, ale narzędziem budowania pozycji całej Europy Środkowo-Wschodniej wewnątrz Unii Europejskiej.

"Każde z naszych państw może ponownie odgrywać ważną rolę w kształtowaniu wydarzeń w Europie. Dzięki temu możliwa jest także współpraca ponad istniejącymi różnicami, w sprawach istotnych dla naszych krajów i całego regionu"

Donald Tusk, premier

W tej deklaracji wybrzmiał ważny sygnał: mimo różnic politycznych i sporów, które w ostatnich latach obciążały relacje między krajami V4, premier Polski wskazuje na przestrzeń do współpracy w konkretnych sprawach. To właśnie te sprawy, dotyczące bezpieczeństwa gospodarczego i społecznego, mają bezpośrednie przełożenie na życie mieszkańców regionu. Mowa o cenach energii, polityce migracyjnej, dopłatach i zasadach dla rolników, a także o funduszach wspierających rozwój słabiej rozwiniętych obszarów.

Tusk zaznaczył, że państwa Grupy Wyszehradzkiej łączy w tych obszarach więcej, niż dzieli. Chodzi o bezpieczeństwo energetyczne, politykę klimatyczną, migrację, politykę spójności i rolnictwo. To katalog tematów, które regularnie wracają na unijnych szczytach i które decydują o tym, na jakich warunkach kraje regionu funkcjonują we wspólnym rynku, jak finansują inwestycje i jak chronią własne interesy gospodarcze.

"Jeśli zawsze będziemy rozumieli, że to, co nas łączy niezależnie od konfliktów, jest silniejsze niż to, co nas dzieli, to Europa zacznie nas słuchać"

Donald Tusk, premier

Energia, migracja i rolnictwo w centrum wspólnych interesów regionu

Lista tematów wskazanych podczas spotkania pokazuje, że rozmowa nie dotyczyła wyłącznie politycznych deklaracji. Bezpieczeństwo energetyczne oznacza dla krajów regionu odporność na wstrząsy cenowe i stabilne dostawy surowców. Polityka klimatyczna wpływa na przemysł, transport i koszty transformacji, a więc na rachunki, miejsca pracy i konkurencyjność gospodarki. Z kolei migracja pozostaje jednym z najbardziej wyrazistych sporów w Europie, dlatego wspólny głos państw środkowoeuropejskich może mieć duże znaczenie przy ustalaniu unijnych rozwiązań.

Nie mniej ważne są polityka spójności i rolnictwo. To obszary, w których decyzje podejmowane na poziomie europejskim przekładają się na bardzo konkretne pieniądze i warunki działania samorządów, przedsiębiorców oraz gospodarstw rolnych. Dla takich państw jak Polska, Czechy, Słowacja i Węgry wspólne występowanie w tych kwestiach może wzmacniać pozycję negocjacyjną, zwłaszcza gdy interesy regionu trzeba zestawić z oczekiwaniami największych państw Unii czy aparatu instytucjonalnego w Brukseli.

"Wtedy, kiedy V4 był lojalny i solidarny, dawał też takie światło nadziei wszystkim państwom ze wschodniej flanki, wszystkim tzw. nowym członkom Unii Europejskiej. Nie widzę żadnego powodu, żeby znowu V4 był takim drogowskazem dla tych wszystkich, którzy w konfrontacji z Niemcami, z Francją, z biurokracją brukselską w samotności nie mają szans"

Donald Tusk, premier

W tym fragmencie premier wskazał na jeszcze szerszy wymiar współpracy wyszehradzkiej. Chodzi nie tylko o interesy samych czterech państw, lecz także o sygnał wysyłany do całej wschodniej flanki Unii i do tych krajów, które po wejściu do wspólnoty szukają mocniejszej reprezentacji swoich stanowisk. V4, jeśli działa spójnie, może więc być dla innych państw regionu punktem odniesienia i politycznym drogowskazem.

Wspólny głos ma zwiększyć wpływ Europy Środkowo-Wschodniej

Donald Tusk przekonywał, że wspólne działania w ramach Grupy Wyszehradzkiej mogą wzmacniać pozycję Europy Środkowo-Wschodniej w Unii Europejskiej. W praktyce oznacza to próbę skuteczniejszego reprezentowania interesów regionu na forum europejskim i budowania szerszego wpływu na decyzje zapadające w najważniejszych sprawach. Premier mówił o sytuacji, w której cztery państwa nie tylko reagują na decyzje innych, ale same aktywnie kształtują kierunek dyskusji.

"Gdy Grupa Wyszehradzka była jak jedna pięść, to byliśmy w stanie nie tylko wpływać, ale również narzucać decyzje w Europie"

Donald Tusk, premier

To najmocniejsza z wypowiedzi, które padły podczas spotkania pod Budapesztem, bo odnosi się do wcześniejszych doświadczeń V4 jako bloku zdolnego do twardych negocjacji. W ocenie polskiego premiera taka skuteczność była możliwa wtedy, gdy między partnerami działały solidarność i lojalność. Dzisiejszy formalny szczyt miał więc nie tylko wymiar dyplomatyczny, ale również symboliczny: po długiej przerwie liderzy czterech państw wrócili do rozmowy o tym, czy region może znowu występować wspólnie w najważniejszych europejskich sporach.

Spotkanie pod Budapesztem otwiera kolejny etap dyskusji o przyszłości Grupy Wyszehradzkiej. Z jednej strony widać świadomość istniejących różnic, z drugiej wyraźnie wybrzmiało przekonanie, że w kluczowych sprawach region ma wspólny interes. To właśnie ten wspólny mianownik - energia, migracja, spójność, klimat i rolnictwo - ma zdecydować, czy V4 wróci do roli jednego z najważniejszych głosów Europy Środkowej.