Znęcała się nad swoim 5-miesięcznym synem
Matka z Łodzi złamała 5-miesięcznemu synkowi obie rączki i nóżkę. Usłyszała zarzut znęcania się ze szczególnym okrucieństwem. Grozi jej do 10 lat więzienia.
Łódzka policja zatrzymała 31-latkę podejrzaną o znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad swoim kilkumiesięcznym dzieckiem. Kobieta miała złamać niemowlęciu obie ręce oraz nóżkę, a także spowodować liczne siniaki. Matka usłyszała już zarzut w tej sprawie.
Do zdarzenia doszło 26 sierpnia 2026 roku. Na numer alarmowy 112 zadzwoniła kobieta, która poinformowała, że otrzymała wiadomość od znajomej za pośrednictwem komunikatora internetowego. Znajoma ta napisała, że zrobiła coś bardzo złego swojemu dziecku, po czym poleciła jej jak najszybsze udanie się do szpitala.
Funkcjonariusze z komendy w Łodzi, mimo braku danych adresowych, szybko namierzyli miejsce pobytu kobiety. W tym samym czasie inne patrole skierowano do łódzkich szpitali. W mieszkaniu na Widzewie nikogo nie było, jednak przed budynkiem policjanci zauważyli zdenerwowanego mężczyznę – ojca dziecka. Wyjaśnił on, że otrzymał telefon od partnerki, która poinformowała go o urazie syna podczas przewijania. Wskazał też szpital, do którego udała się 31-latka z dzieckiem.
Podczas legitymowania mężczyzny wyszło na jaw, że jest on poszukiwany listem gończym wydanym przez Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia. Mężczyzna został zatrzymany.
Policjanci pojechali do szpitala, gdzie zastali kobietę z chłopcem. Lekarz stwierdził, że niemowlę ma złamane obie kończyny górne i nóżkę oraz liczne siniaki – obrażenia, które mogły powstać wyłącznie w wyniku przemocy, a nie nieszczęśliwego wypadku. Kobieta została zatrzymana.
Podejrzanej postawiono zarzut znęcania się ze szczególnym okrucieństwem nad osobą najbliższą, za co grozi jej kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Śledztwo prowadzą funkcjonariusze z VI Komisariatu Policji w Łodzi pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Łódź-Widzew.
Policja apeluje: każda osoba, która jest świadkiem przemocy lub doświadcza jej osobiście, powinna niezwłocznie powiadomić odpowiednie służby. Płacz dziecka za ścianą, krzyki czy wulgaryzmy to sygnały, których nie wolno ignorować – małe dziecko nie potrafi się obronić.
Źródło: policja.gov.pl