Nie zatrzymał się do kontroli - nie ucieknie przed odpowiedzialnością
61-latek z Łodzi z 1,5 promila i dożywotnim zakazem prowadzenia pojazdów uciekał przed policją, powodując kolizje.
Funkcjonariusze z Wydziału Patrolowo-Wywiadowczego Komendy Miejskiej Policji w Łodzi podjęli pościg za kierującym, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Jak się okazało, miał on na sumieniu znacznie więcej. Mężczyźnie grozi teraz kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Do zdarzenia doszło 7 września 2026 roku, chwilę po północy. Policjanci patrolujący ulicę Wojska Polskiego zauważyli citroena, którego kierowca przejechał skrzyżowanie na czerwonym świetle. Mundurowi podjęli próbę zatrzymania pojazdu, używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych, jednak mężczyzna zignorował ich polecenia i gwałtownie przyspieszył.
Uciekając ulicą Źródłową w kierunku Północnej, doprowadził do zderzenia z nieoznakowanym radiowozem na skrzyżowaniu z ulicą Smugową, a następnie kontynuował jazdę. Na rondzie Solidarności ponownie wjechał na czerwonym świetle, uderzając w sygnalizator, po czym zderzył się z fiatem i toyotą, które oczekiwały na zmianę świateł. Po zatrzymaniu pojazdu policjanci udzielili mu pomocy przedmedycznej.
Badanie alkomatem wykazało u 61-latka ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie. Dodatkowo okazało się, że ma on dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Mężczyzna został zatrzymany i usłyszy zarzuty niezatrzymania się do kontroli drogowej, kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz niestosowania się do sądowego zakazu prowadzenia pojazdów, za co grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.
Sprawą wykroczeń popełnionych podczas ucieczki zajmują się policjanci z Wydziału ds. Wykroczeń i Przestępstw w Ruchu Drogowym łódzkiej komendy. Policja po raz kolejny apeluje o rozwagę - nietrzeźwi kierowcy to śmiertelne zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu drogowego.
Źródło: policja.gov.pl