Kradzieże aut 01.09.2026

Lamborghini po pijanemu kierowcy nowym radiowozem łódzkiej policji

Luksusowe Lamborghini o wartości prawie 3 mln zł, skonfiskowane pijanemu 27-latkowi, od teraz służy policjantom z Łodzi.

Komenda Miejska Policji w Łodzi

Henryka Sienkiewicza 28/30, 90-114 Łódź

Na początku stycznia 2026 roku funkcjonariusze z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Łodzi, patrolując al. Jana Pawła II, zauważyli sportowy samochód zaparkowany na pasie zieleni. Za kierownicą siedział 27-letni mieszkaniec Łodzi. Przeprowadzone badanie alkomatem wykazało blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna został zatrzymany, a następnie usłyszał zarzut prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Z uwagi na obowiązujące przepisy, które pozwalają na konfiskatę pojazdu każdego kierowcy z ponad 1,5 promila alkoholu we krwi, auto trafiło na policyjny parking.

Sąd Rejonowy w Łodzi wyrokiem z dnia 15 marca 2026 roku orzekł przepadek samochodu na rzecz Skarbu Państwa. Obecne regulacje prawne umożliwiają przekazywanie skonfiskowanych pojazdów innym podmiotom niż urząd skarbowy. Dlatego też, po dokonaniu analizy stanu technicznego oraz potrzeb jednostki, policjanci złożyli wniosek o przekazanie im tego pojazdu. Wniosek został poparty przez prokuratora, a 1 kwietnia 2026 roku sąd postanowił przekazać Lamborghini na potrzeby Komendy Miejskiej Policji w Łodzi, aby szybki i mocny samochód służył funkcjonariuszom w codziennej służbie.

Decyzją Komendanta Miejskiego Policji w Łodzi, mł. insp. Mariusza Ślimińskiego, sportowe Lamborghini zostało przyznane do wydziału ruchu drogowego. Będzie wykorzystywane do zapewnienia bezpieczeństwa na drogach i realizacji zadań związanych z nadzorem nad ruchem.

Źródło: policja.gov.pl

PK

Piotr Korycki

Młodszy redaktor kroniki; relacjonuje interwencje i zdarzenia, dbając o precyzję informacji i szybkie aktualizacje.

Więcej artykułów →

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.