Niedziela, 5 lipca 2026
Imieniny: Karolina, Antoni, Bartłomiej

Spór o przebieg S12 w Tomaszowie Mazowieckim. Mieszkańcy chcą obwodnicy, nie ekspresówki

Protesty wokół planowanej S12 w Tomaszowie Mazowieckim nie słabną, bo część mieszkańców obawia się, że zamiast odciążyć miasto, nowa trasa przetnie jego obrzeża i przyniesie kolejne problemy. Inwestycja, która według planów ma ruszyć w 2030 roku, wywołuje spór przede wszystkim o to, czy w ogóle powinna przebiegać po południowej stronie miasta.

Opozycja wobec obecnego kształtu projektu łączy argumenty komunikacyjne, społeczne i środowiskowe. Z jednej strony mieszkańcy mówią o potrzebie lokalnej obwodnicy, z drugiej GDDKiA podkreśla, że część wariantów została już skorygowana, a nad kluczowymi obawami mają pracować eksperci od geologii i hydrogeologii.

Mieszkańcy: Tomaszów potrzebuje obwodnicy, nie trasy przelotowej

Jednym z głównych zarzutów protestujących jest to, że S12 nie rozwiąże codziennych problemów komunikacyjnych Tomaszowa Mazowieckiego. W ocenie mieszkańców miasto powinno dostać drogę, która wyprowadzi ruch ciężarowy i tranzytowy z centrum, a nie kolejną ekspresówkę nastawioną na ruch między większymi ośrodkami.

Tomaszów Mazowiecki nie potrzebuje kolejnej drogi ekspresowej. Mamy pod nosem S8 - wsiadamy w samochód i za chwilę jesteśmy w Piotrkowie czy Łodzi. Miasto potrzebuje zwykłej, lokalnej obwodnicy, która wyprowadzi stąd ciężarówki, a nie gigantycznej trasy przelotowej. Ta planowana droga w żaden sposób nie rozwiązuje naszych problemów, bo nie ma nawet sensownych połączeń z drogami wojewódzkimi i krajowymi, które najbardziej nas obciążają

Anna Smaś, mieszkanka Tomaszowa Mazowieckiego

Podobnie sprawę widzi Andrzej Wójcik, który zwraca uwagę, że lokalna obwodnica mogłaby spiąć kilka ważnych kierunków wyjazdowych. W jego ocenie wariant południowy nie daje takiej funkcji, bo łączyłby w praktyce jedynie S8 z S74 w Kozeninie.

Obwodnica powinna łączyć kilka dróg. Gdybyśmy puścili ją od strony północnej, to połączyłaby trasę na Łódź, drogę S8 na Warszawę, a także drogi w kierunku Radomia i Opoczna. Spięlibyśmy w ten sposób cztery ważne kierunki. Jeżeli zrobią to od strony południowej, nawet nie jako drogę ekspresową, ale jakąkolwiek inną, to ona nie połączy niczego. Połączy tylko S8 z S74 w Kozeninie

Andrzej Wójcik, protestujący

Sam protestujący nie popiera jednak bezwarunkowo także wariantu północnego w klasie drogi ekspresowej, bo i tam mieszkańcy mieliby mierzyć się z dużą trasą przebiegającą blisko domów. Dochodziłby do tego temat wyburzeń, który w takich inwestycjach zawsze wzbudza największe emocje.

GDDKiA wskazuje na środowisko i liczbę rozbiórek

Łódzki oddział GDDKiA przekonuje, że wariant północny został wykluczony przede wszystkim ze względu na uwarunkowania środowiskowe. Jak podaje inwestor, w tym korytarzu nie prowadzono szczegółowych analiz wyburzeń, bo właśnie kwestie przyrodnicze przesądziły o rezygnacji z tego przebiegu.

Kwestia wyburzeń w wariancie północnym nie podlegała szczegółowym analizom ze względu na uwarunkowania środowiskowe, które całkowicie wykluczyły ten korytarz z realizacji

Maciej Zalewski, łódzki oddział GDDKiA

W centrum sporu znalazł się natomiast korytarz południowy. GDDKiA przedstawia tu dane dla kilku linii projektowych: 12 rozbiórek w wariancie niebieskim, 16 w czerwonym i aż 105 w zielonym. Według mieszkańców sama liczba budynków do wyburzenia nie pokazuje jednak pełnego obrazu skutków inwestycji.

Anna Smaś zwraca uwagę, że część domów może pozostać bardzo blisko przyszłej drogi i zostać odcięta od komfortu codziennego życia przez hałas oraz ekrany akustyczne. Jej zdaniem oznacza to spadek wartości nieruchomości i trudności ze sprzedażą budynków przed ewentualną przeprowadzką.

Obawy o Niebieskie Źródła i groty pod miastem

Najsilniejsze emocje budzą jednak argumenty dotyczące środowiska i geologii. Mieszkańcy oraz działacze społeczni twierdzą, że ciężkie roboty budowlane, palowanie i drgania mogą wpłynąć na podziemne cieki wodne zasilające rezerwat „Niebieskie Źródła”, a także zagrozić pobliskim Grotom Nagórzyckim.

Na podstawie literatury z naszego regionu można stwierdzić, że budowa geologiczna Tomaszowa oraz występujący tu obszar skalny i wodny tworzą skomplikowany system. Mamy tutaj skały wapienne, z których biją źródła zasilające tutejszy rezerwat przyrody. Z map zaktualizowanych ostatnio przez GDDKiA wynika, że dyrekcja dalej forsuje warianty trasy w sposób zagrażający środowisku. Może to spowodować zmiany w przepływie wód podziemnych, zawalenia czy zatkanie podziemnych szczelin, a w efekcie - zamulenie znanego ze zdjęć wywierzyska Niebieskie Źródła

Adrian Smolak, prezes stowarzyszenia „Pomocni Środowisku”

Adrian Smolak przypomina również, że w rejonie dawnej rzeki Grzmiącej w zimą 2022 roku miało bić jedno ze źródeł krasowych, a podziemne przepływy prowadzą do wywierzyska. Jego zdaniem to wyjątkowy fragment przyrody na nizinach, a podobne zjawiska geologiczne występują zazwyczaj w górach i na wyżynach.

GDDKiA odpowiada, że obawy nie zostaną zignorowane. Dyrekcja zapowiada przygotowanie projektu robót geologicznych, a po zatwierdzeniu dokumentu przez Marszałka Województwa Łódzkiego badania mają ruszyć na początku przyszłego roku. Ich wyniki mają zasilić dokumentację hydrogeologiczną i raport środowiskowy.

Obecnie przygotowywany jest projekt robót geologicznych w celu precyzyjnego określenia warunków hydrogeologicznych. Po zatwierdzeniu planu przez Marszałka Województwa Łódzkiego, na początku przyszłego roku badania te zostaną przeprowadzone. Będą one stanowiły podstawę opracowania dokumentacji hydrogeologicznej określającej m.in. zakres przewidywanego wpływu inwestycji na wody podziemne. Wyniki tych analiz zostaną bezwzględnie uwzględnione w raporcie oddziaływania na środowisko

Maciej Zalewski, łódzki oddział GDDKiA

Inwestor dodaje też, że po wcześniejszych uwagach społecznych przebieg zielonego wariantu został odsunięty od rejonu Małych Grot Nagórzyckich.

Konsultacje, wnioski i zmiany w projekcie

Protestujący mają zastrzeżenia nie tylko do samej trasy, ale także do sposobu prowadzenia rozmów z mieszkańcami. Ich zdaniem spotkania organizowane przez inwestora bardziej przypominały informowanie o gotowych decyzjach niż realne konsultacje, które mogłyby doprowadzić do kompromisu.

To były spotkania, które w teorii nazywają się konsultacyjnymi, a w praktyce okazały się zwykłymi spotkaniami informacyjnymi. Urzędnicy przychodzą i po prostu mówią: „Informujemy, że planujemy taką inwestycję” i w sumie nic nam do tego. Panowie z Generalnej Dyrekcji po prostu narzucają ten wariant. Nikt z nich nie odważył się pójść z mieszkańcami na jakikolwiek realny kompromis, a przecież warto rzetelnie skonsultować projekt z ludźmi, którzy tu żyją

Adrian Smolak, prezes stowarzyszenia „Pomocni Środowisku”

GDDKiA przypomina jednak, że po dwóch turach spotkań do projektantów trafiły tysiące uwag. W pierwszej turze złożono 20 wniosków zbiorowych i 4075 wniosków indywidualnych, a część propozycji mieszkańców została uwzględniona w dalszych korektach przebiegu trasy.

Według dyrekcji zmieniono między innymi odcinki wariantów czerwonego i zielonego w rejonie Wiaderna, tak aby ograniczyć rozbiórki. Skorygowano też przebieg czerwonego i niebieskiego wariantu w pobliżu S8, a węzeł łączący S12 i S8 przesunięto o około 2 kilometry na zachód, bliżej Wolborza, co miało odciążyć Studzianki-Kolonia. Dodatkowo niebieski wariant ma omijać czynne złoża kopalni Unewel Wschód od wschodu, a czerwony i zielony omijają złoża Unewel Zachód od zachodu.

Dlaczego ta sprawa jest ważna dla Tomaszowa Mazowieckiego

Spór o S12 dotyczy nie tylko przebiegu drogi, ale też codziennego życia mieszkańców, wartości ich domów, bezpieczeństwa przyrodniczego i przyszłego układu komunikacyjnego całego miasta. Dla lokalnej społeczności to pytanie o to, czy duża inwestycja państwowa ma przede wszystkim usprawnić ruch regionalny, czy raczej rozwiązać konkretne problemy Tomaszowa Mazowieckiego związane z tranzytem, hałasem i ciężkim transportem.

Co dalej z inwestycją

Na tym etapie GDDKiA utrzymuje, że północny korytarz nie wchodzi w grę, a kolejne decyzje będą zależały od analiz geologicznych, hydrogeologicznych i środowiskowych. Mieszkańcy zapowiadają dalszy sprzeciw wobec wariantu południowego, a spór o S12 pozostaje otwarty.

Informacje przekazał łódzki oddział GDDKiA.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację — napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MC

Marek Chmielewski

Redaktor działu transportu i inwestycji; analizuje projekty, liczby i terminy, pilnując ich wpływu na dzielnice.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!