Trzęsienie w Akademii Widzewa: rezygnacja Piotra Urbana i spór o wydatki na szkolenie
Jedna decyzja personalna uruchomiła lawinę pytań o przyszłość widzewskiej kuźni talentów. W piątek Piotr Urban – dyrektor sportowy Akademii Widzewa, fachowiec z najwyższej krajowej półki i nazwisko dobrze znane w środowisku – poinformował o rezygnacji. Choć nie wskazał publicznie przyczyn, jego odejście szybko stało się symbolem narastającego napięcia między pionem sportowym a nowymi władzami klubu po zmianie właściciela.
Urban pozostanie na stanowisku jeszcze przez najbliższe pół roku, bo tyle wynosi okres wypowiedzenia jego umowy. W krótkim komunikacie zaznaczył jedynie, że żałuje konieczności podjęcia takiego kroku. W tle jest jednak projekt, który miał być jednym z fundamentów strategii Widzewa: rozwój Akademii i budowa własnej, profesjonalnej bazy treningowej przy Al. Piłsudskiego 138 w Łodzi.
Budowa bazy idzie zgodnie z planem, ale wizje Akademii się rozjechały
Widzew od dłuższego czasu zapowiadał ambitny skok jakościowy w szkoleniu młodzieży. Klub rozpoczął projekt budowy ośrodka, zabiegał o środki – także z dofinansowania zewnętrznego – i mimo przeszkód, w tym proceduralnych, inwestycja ma być realizowana zgodnie z planem. Równolegle wzmocniono zarządzanie sportowe Akademii, zatrudniając Piotra Urbana.
Po zmianie właściciela pojawił się jednak wyraźny rozdźwięk w podejściu do tego, jak ma wyglądać szkolenie i na co powinny iść środki. Z czasem konflikt miał narastać, aż jedna ze stron zdecydowała się wycofać – co w praktyce oznacza rezygnację dyrektora sportowego Akademii.
Skauci i transfery młodzieży: mówi się o cięciach i zablokowanych ruchach
Wraz z informacją o odejściu Urbana zaczęły pojawiać się doniesienia o przyczynach kryzysu w strukturach Akademii. Według ustaleń Marka Wawrzynowskiego, autora książki „Wielki Widzew”, w klubie miało dojść do decyzji kadrowych oraz zahamowania działań skautingowych.
- klub miał zwolnić sześciu skautów zatrudnionych w ostatnim półroczu,
- miały szykować się kolejne rozstania,
- zablokowano pozyskanie 20 nowych zawodników, mimo że negocjacje miały być na finiszu.
Jak wskazywano w tych informacjach, szczególnie trudne ma być to, że osoby prowadzące rozmowy z młodymi zawodnikami i ich rodzinami miałyby teraz przekazać im, że planowane przenosiny do Łodzi nie dojdą do skutku. W tle pojawiła się również sugestia, że rozważano odsunięcie tak głębokich ograniczeń o rok, ale nowa strona zarządzająca klubem miała nie przystać na takie rozwiązanie.
Wawrzynowski opisywał też skalę tych kosztów w porównaniu z wydatkami pierwszego zespołu: dział skautingu w dotychczasowym kształcie miał kosztować mniej niż pół pensji zawodnika pierwszej drużyny, podobnie jak utrzymanie 20 piłkarzy w wieku 12 i 13 lat.
Klub odpowiada: audyt, przesunięcie akcentów i „brak zgody na trwonienie pieniędzy”
W piątek przed północą Widzew odniósł się do emocji wokół zmian personalnych i doniesień medialnych. W mediach społecznościowych opublikowano oświadczenie rzecznika prasowego Jakuba Dyktyńskiego. Klub zapewnia w nim, że szkolenie młodzieży pozostaje ważne, ale po audycie podjęto decyzje o zmianie proporcji wydatków.
Drodzy Kibice, wiem, że dzisiejsze komunikaty o zmianach personalnych i doniesienia medialne wywołały zrozumiałe emocje. Wszyscy w Klubie wiedzą, jak zależy Wam na Widzewie. Władze Klubu rozumieją rolę i znaczenie szkolenia młodzieży i chcą dalej budować wiodącą rolę naszej Akademii, która ma stanowić zaplecze pierwszej drużyny. Wszyscy marzymy o widzewskich wychowankach, którzy będą decydować o sile zespołu w PKO Bank Polski Ekstraklasie.
Jakub Dyktyński, rzecznik prasowy Widzewa Łódź
W oświadczeniu pada też konkret dotyczący finansów: budżet Akademii – jak przekazano – już w trakcie minionego sezonu został zwiększony dwukrotnie, a w kolejnym ma wzrosnąć ponownie. Jednocześnie klub zapowiada, że dodatkowe środki będą kierowane głównie w stronę infrastruktury, a kluczowym projektem ma być Widzew Training Center.
Władze Klubu po przeprowadzonym audycie zdecydowały się na zmianę proporcji w wydatkach na poszczególne pozycje. Budżet Akademii już w trakcie minionego sezonu został zwiększony dwukrotnie, a w kolejnym urośnie ponownie. Dodatkowe środki będą jednak przeznaczone głównie na podniesienie standardów w Widzew Training Center. Bez niego nie uda się zbudować stabilnej Akademii, w której będą warunki do szkolenia na najwyższym poziomie. Wśród już podjętych decyzji znalazło się między innymi uzbrojenie boiska głównego w ośrodku w podgrzewaną murawę.
Jakub Dyktyński, rzecznik prasowy Widzewa Łódź
Najmocniej wybrzmiał jednak fragment o dyscyplinie wydatkowej i konieczności uzgadniania działań z Zarządem. To właśnie on stał się dla wielu kibiców sygnałem, że w klubie trwa twardy spór o sposób zarządzania Akademią.
Prosimy kibiców o cierpliwość i zaufanie. Władze Klubu na pierwszym miejscu stawiają sobie los Widzewa i nie chcą pozwolić na trwonienie pieniędzy, które mogłoby dziać się bez uzgodnienia z Zarządem.
Jakub Dyktyński, rzecznik prasowy Widzewa Łódź
Klub zapowiedział również, że szczegóły strategii zostaną przedstawione w późniejszym terminie. Tymczasem rezygnacja Piotra Urbana i doniesienia o potencjalnych zmianach w skautingu oraz w polityce pozyskiwania młodzieży sprawiają, że przyszłość Akademii Widzewa – mimo równolegle rozwijanej infrastruktury – stała się jednym z najgorętszych tematów wokół klubu z Łodzi.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!