Niedziela, 28 czerwca 2026
Imieniny: Ireneusz, Leon, Florentyna

Policyjna interwencja na Rynku Bałuckim. Kociak uwięziony pod maską dostawczaka

Najpierw głośne miauczenie w pełnym słońcu, potem szybka mobilizacja służb. W piątkowe południe 26 czerwca na Rynku Bałuckim w Łodzi doszło do nietypowej interwencji: policjanci zostali wezwani do kociaka, który utknął w samochodzie dostawczym.

Rynek Bałucki: kociak zaklinowany pod maską auta

O zdarzeniu poinformowali w mediach społecznościowych wolontariusze z grupyKOTYlion, zajmującej się pomocą kotom. Jak relacjonują, zwierzę wpadło w pułapkę pod maską jednego z dostawczaków. W momencie akcji panował upał przekraczający 30-stopni, a przerażony maluch miał głośno nawoływać pomoc.

Na miejsce przyjechali funkcjonariusze, którzy zajęli się wydobyciem zwierzaka. Tym razem liczył się czas: wysoka temperatura i ciasna przestrzeń w aucie mogły skończyć się tragedią. Na szczęście działania zakończyły się powodzeniem - kot został wyciągnięty bez obrażeń.

Panowie policjanci w piątkowe południe, w ponad 30-stopniowym upale, przyjechali na Bałucki Rynek ratować kociaka w potrzebie. Kot zaklinował się pod maską jednego z aut dostawczych i głośno płakał, wołając pomocy.

wolontariusze z grupyKOTYlion

Po wszystkim wolontariusze podziękowali policjantom za zaangażowanie. Uratowany maluch dostał też nowe imię - Pan Samochodzik - i, jak informują opiekunowie, szuka domu.

Dziękujemy za empatię, serce i determinację w ratowaniu maleństwa. Kociak oczywiście dostał na imię Pan Samochodzik i - oczywiście - szuka najlepszego domku na świecie

wolontariusze z grupyKOTYlion

Dzień później drugi alarm: kot pod tramwajem przy ul. Szparagowej

Na tym jednak nie skończyły się czerwcowe przygody łódzkich kociaków. Kolejnego dnia, w sobotę 27 czerwca, doszło do równie niebezpiecznej sytuacji - tym razem w rejonie ul. Szparagowej, na torach w kierunku ul. Szczecińskiej. Kot próbował wskoczyć do tramwaju, ale zamiast do wagonu, wpadł pod pojazd.

MPK Łódź przekazało, że zagrożenie zauważyła prowadząca tramwaj Marzena Węglewska-Kazur. Najpierw próbowała pomóc zwierzęciu samodzielnie, a gdy okazało się to zbyt trudne, wezwała wsparcie służb. Na miejsce skierowano nawet dźwig, choć ostatecznie nie był potrzebny - kota udało się wydostać bez użycia ciężkiego sprzętu. Zwierzę trafiło pod opiekę strażników miejskich, a pasażerowie musieli liczyć się z utrudnieniami.

Do naszego tramwaju próbował dostać się kotek. Niestety, zamiast wejść do wagonu, znalał się pod podwoziem, co stanowiło dla niego śmiertelne zagrożenie. Na szczęście zauważyła to nasza prowadząca,Marzena Węglewska-Kazur, która najpierw sama próbowała wydostać kota, a następnie wezwała służby. Na miejsce wezwano nawet dźwig. Obyło się jednak bez jego pomocy. Kotka udało się wydostać i został przekazany strażnikom miejskim. Pasażerów przepraszamy za utrudnienia

MPK Łódź

Ten kociak dostał imię Szymuś i został przewieziony do schroniska dla zwierząt przy ul. Marmurowej. W dwóch kolejnych dniach - 26 czerwca i 27 czerwca - o losie zwierząt zadecydowała szybka reakcja ludzi i służb.

  • 26 czerwca: policjanci interweniowali na Rynku Bałuckim - kot uwięziony pod maską auta dostawczego.
  • 27 czerwca: akcja przy ul. Szparagowej, na torach w kierunku ul. Szczecińskiej - kot znalazł się pod tramwajem.
  • Po interwencjach: Pan Samochodzik szuka domu, a Szymuś trafił do schroniska przy ul. Marmurowej.
Źródło: zobacz oryginał
Udostępnij:
TW

Tomasz Wyrzykowski

Redaktor naczelny 24 Łódź; prowadzi tematy miejskie i interwencyjne, stawiając na rzetelność i tempo.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!