Koszmar w Aquaparku Fala. 7-latek przez 6 minut tonął, nikt nie reagował
Przez trzy minuty walczył o oddech – wynurzał się i zanurzał. Potem zapadła cisza. 7-letni chłopiec przez blisko 6 minut pozostawał całkowicie pod wodą, zanim przypadkowy mężczyzna wyciągnął go z basenu. Dramat rozegrał się w poniedziałek w łódzkim Aquaparku Fala, podczas zorganizowanych zajęć nauki pływania.
Monitoring ujawnił porażającą sekwencję zdarzeń
Prokuratura Okręgowa w Łodzi upubliczniła wstrząsające ustalenia z analizy nagrań z monitoringu. Jak przekazał rzecznik prokuratury Paweł Jasiak, chłopiec przez około 3 minuty wielokrotnie wynurzał się i zanurzał pod wodą z nieustalonej dotąd przyczyny. Następnie przez blisko 6 minut pozostawał całkowicie zanurzony, bez jakiejkolwiek reakcji ze strony opiekunów lub ratowników.
Nagranie pokazuje, że chłopiec przez około trzy minuty wielokrotnie wynurzał się i zanurzał pod wodą z nieustalonej dotąd przyczyny. Następnie przez około sześć minut pozostawał całkowicie pod wodą. Pomocy udzielił mu dopiero przypadkowy mężczyzna przebywający na pływalni.
Paweł Jasiak, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi
Śledczy zabezpieczyli już nagrania, umowy między organizatorem a aquaparkiem oraz przesłuchali osoby odpowiedzialne za prowadzenie kursu. Sprawdzono też trzeźwość pracowników – wszystkie badania wykazały, że nikt nie był pod wpływem alkoholu.
Stan dziecka: śpiączka farmakologiczna, walka o każdy dzień
Po wyciągnięciu z wody chłopiec został natychmiast reanimowany na miejscu, a następnie przewieziony do Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Gdy udało się ustabilizować jego funkcje życiowe, lekarze zdecydowali o wprowadzeniu pacjenta w śpiączkę farmakologiczną. Jak poinformował Adam Czerwiński, rzecznik prasowy ICZMP, stan 7-latka pozostaje skrajnie ciężki.
Pacjent nadal przebywa na oddziale intensywnej terapii. Jego stan jest skrajnie ciężki.
Adam Czerwiński, rzecznik prasowy ICZMP
Lekarze wstrzymują się z wykonaniem rezonansu magnetycznego głowy. To właśnie to badanie ma kluczowe znaczenie dla oceny, czy długotrwałe niedotlenienie mózgu spowodowało nieodwracalne uszkodzenia i jak rozległe mogą być ich skutki. Każdy dzień to walka o życie i przyszłość dziecka.
Śledztwo: kto zawinił? Kwalifikacja prawna może się zaostrzyć
Postępowanie prowadzone jest obecnie w kierunku narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Prokuratura zaznacza jednak, że kwalifikacja prawna może ulec zmianie w zależności od dalszego stanu zdrowia 7-latka. Oznacza to, że jeśli dojdzie do tragedii lub trwałego uszczerbku, zarzuty mogą zostać podniesione.
Grupa liczyła 12 dzieci, a zajęcia organizowane były w ramach półkolonii przez zewnętrzną firmę. Śledczy sprawdzają teraz, kto konkretnie nadzorował dzieci w chwili wypadku, jakie procedury obowiązywały w aquaparku i dlaczego żaden z ratowników nie zareagował w ciągu 6 minut tonięcia.
To wydarzenie rzuca cień na bezpieczeństwo w jednym z największych obiektów rekreacyjnych w regionie. Aquapark Fala to miejsce, z którego korzystają tysiące rodzin – szczególnie dzieci na zorganizowanych wyjazdach i koloniach. Dla łodzian i mieszkańców województwa ta sprawa ma wymiar osobisty: każdy z nas mógłby posłać tam swoje dziecko. Dlatego presja na wyjaśnienie wszystkich okoliczności i wyciągnięcie konsekwencji jest ogromna.
W najbliższych dniach kluczowe będą wyniki rezonansu magnetycznego głowy chłopca. Jeśli nie dojdzie do pogorszenia stanu zdrowia, prokuratura może przesłuchać kolejnych świadków i dokonać ostatecznej kwalifikacji prawnej. Niezależnie od finału, to zdarzenie powinno stać się impulsem do gruntownej weryfikacji standardów bezpieczeństwa w basenach i obiektach wodnych w całej Polsce.
Źródło: Prokuratura Okręgowa w Łodzi oraz Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!