Drewniane stojaki w Łodzi wywołały spór. Miasto: to zgodne z katalogiem
W Łodzi zamontowano 2 drewniane elementy, które miały służyć rowerzystom, ale według radnego Sebastiana Bulaka nie spełniają podstawowej funkcji stojaków. Spór rozgorzał po tym, jak inwestycja za 2400 zł okazała się czymś zupełnie innym, niż oczekiwali mieszkańcy.
Od interpelacji do montażu przy parkowych wejściach
Cała sprawa zaczęła się jeszcze w listopadzie 2025 roku, gdy Sebastian Bulak wystąpił z interpelacją o ustawienie stojaków rowerowych przy wejściach do parku. Odpowiedź Zarządu Zieleni Miejskiej była wówczas konkretna: zadanie miało zostać wykonane do końca pierwszego kwartału 2026 roku.
Choć termin się przesunął, urządzenie ostatecznie pojawiły się na miejscu. Problem w tym, że ich forma zaskoczyła nie tylko radnego, ale też część mieszkańców. Zamiast klasycznych stojaków przy parkowych wejściach ustawiono drewniane belki, które bardziej przypominają proste konstrukcje niż rozwiązanie do bezpiecznego parkowania rowerów.
Gdybyście zastanawiali się, co to takiego, odpowiadam - to stojaki na rowery w wersji ekologicznej
Sebastian Bulak, radny
Radny: nie da się do nich przypiąć roweru
Zdaniem Sebastiana Bulaka problem nie ogranicza się do wyglądu. Jak wskazuje, drewniane konstrukcje nie pozwalają na przypięcie roweru ani popularnym U-lockiem, ani zwykłą linką. W jego ocenie trudno więc mówić o pełnoprawnych stojakach rowerowych, skoro nie dają możliwości zabezpieczenia jednośladu przed kradzieżą.
W kolejnej interpelacji radny nazwał je wręcz „imitacją stojaków” i poprosił miasto o wyjaśnienia dotyczące kosztów, wyboru właśnie takiego modelu oraz zasadności wydania środków publicznych na to rozwiązanie. W mediach społecznościowych ironizował także nad samą formą montażu.
Strasznie mnie ciekawi, ile kosztuje zamontowanie dwóch belek pomalowanych farbą z kilkoma wycięciami
Sebastian Bulak, radny
Miasto: to nie pomyłka, tylko element katalogu
W odpowiedzi podpisanej przez pierwszego wiceprezydenta Łodzi Adama Pustelnika magistrat podał, że wykonanie, transport i montaż dwóch drewnianych stojaków kosztowały 2400 zł, czyli 1200 zł za sztukę. Urząd podkreśla, że to rozwiązanie nie było przypadkowe, bo podobne elementy funkcjonują już w siedmiu parkach zarządzanych przez Wydział Zarządzania Lasami.
Miasto wyjaśnia też, że zastosowany model jest zgodny z „Katalogiem elementów zagospodarowania turystycznego dla lasów i parków leśnych”. Najważniejsze zastrzeżenie pada jednak wprost: drewniane konstrukcje nie mają chronić roweru przed kradzieżą. Ich zadaniem jest jedynie umożliwienie odstawienia i ustabilizowania jednośladu.
- koszt wykonania, transportu i montażu: 2400 zł,
- liczba zamontowanych elementów: 2,
- obecność podobnych rozwiązań w innych lokalizacjach: 7 parków,
- funkcja urządzeń: oparcie i stabilizacja roweru, bez możliwości jego przypięcia.
Wymiany na razie nie będzie
Mieszkańcy nie powinni w najbliższym czasie oczekiwać wymiany na klasyczne stojaki. Magistrat poinformował, że obecnie nie zapadła decyzja o zmianie drewnianych konstrukcji. Taka możliwość ma zostać rozważona dopiero wtedy, gdy park zmieni status z leśnego na miejski.
Do tego czasu elementy pozostaną na swoim miejscu jako część parkowego wyposażenia. W praktyce oznacza to, że rower można przy nich oprzeć, ale nie zabezpieczyć w sposób, jakiego oczekują użytkownicy jednośladów. To właśnie ten fragment odpowiedzi najbardziej zirytował radnego, który nie zamierza zamykać sprawy.
Spór o drewniane „stojaki” pokazuje, jak ważne są nawet drobne inwestycje w przestrzeni publicznej. Dla mieszkańców liczy się nie tylko to, czy urząd coś zamontował, ale przede wszystkim czy rozwiązanie jest praktyczne, bezpieczne i warte wydanych pieniędzy. W przypadku infrastruktury rowerowej taki detal ma znaczenie szczególne, bo od niego zależy, czy rowerzyści naprawdę skorzystają z przygotowanego miejsca.
Bubli to tu nie chcemy
Sebastian Bulak, radny
Sprawa najpewniej będzie miała dalszy ciąg, bo Sebastian Bulak zapowiada, że tematu nie odpuści. Na razie jednak w łódzkim parku pozostaną drewniane belki, które miasto uznaje za zgodne z przeznaczeniem, a radny za rozwiązanie, które nie zasługuje na miano stojaka rowerowego.
Informacje przekazał Urząd Miasta w Łodzi.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!