Coraz szerszy sprzeciw wobec rozbiórki dawnego Wydziału Chemii PŁ. Do protestu dołączają kolejne organizacje
Rozbiórka dawnego Wydziału Chemii PŁ od 22 czerwca budzi coraz większe emocje, a sprzeciw wobec zniknięcia gmachu rośnie z każdym dniem. W obronie budynku powstała internetowa petycja, którą podpisało już ponad 1000 osób.
Politechnika Łódzka tłumaczy decyzję o wyburzeniu brakiem funkcjonalności obiektu oraz zagrożeniem, jakie miał on stwarzać. Tymczasem przeciwnicy rozbiórki podkreślają, że nie chodzi wyłącznie o stary budynek, ale o ważny fragment historii architektury i akademickiej tożsamości Łodzi.
Petycja w obronie gmachu zyskuje poparcie
Inicjatorką internetowego apelu jest Maria Nowakowska, prowadząca w mediach społecznościowych profil Maria od detalu - dziedzictwo okiem Marii Nowakowskiej. To właśnie ona zwróciła uwagę na plany uczelni i postanowiła uruchomić zbiórkę podpisów przeciwko rozbiórce.
W swoim stanowisku Maria Nowakowska przypomina, że obiekt ma wyjątkową wartość jako jeden z wczesnych powojennych przykładów adaptacyjnego wykorzystania dawnej zabudowy przemysłowej. W 1947 roku fabrykę przekształcono w nowoczesny gmach akademicki, co dziś określa się mianem adaptive reuse.
Budynek jest jednym z pierwszych powojennych przykładów adaptacyjnego ponownego wykorzystania zabudowy przemysłowej. W 1947 roku dawną fabrykę przekształcono bowiem w nowoczesny obiekt akademicki. To rozwiązanie, które dziś określa się mianem adaptive reuse
Maria Nowakowska
Kolejne instytucje stają po stronie ochrony zabytku
Protest nie ogranicza się już do pojedynczych głosów w sieci. Do sprzeciwu wobec rozbiórki dołączają kolejne środowiska związane z dziedzictwem, architekturą i lokalną aktywnością obywatelską. Wśród nich znalazły się łódzki oddział Towarzystwa Opieki nad Zabytkami, Narodowy Instytut Architektury i Urbanistyki oraz Stowarzyszenie Łódź Cała Naprzód.
Każda z tych organizacji skierowała do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Łodzi wniosek o objęcie dawnego Wydziału Chemii ochroną rejestrową. Wśród osób publicznie popierających zachowanie gmachu jest także prof. Joanna Olenderek, badaczka architektury modernizmu i wieloletnia wykładowczyni PŁ, która zakwalifikowała obiekt do dóbr kultury współczesnej wymagających ochrony.
Ochrona tego gmachu leży w interesie nas wszystkich. To nie tylko świadek historii akademickiej Łodzi, ale też architektoniczna perełka, której utrata byłaby niepowetowaną stratą dla tożsamości miasta
Justyna Wołkowska, przewodnicząca Stowarzyszenia Łódź Cała Naprzód
Spór o przyszłość budynku i znaczenie dla miasta
Dyskusja wokół dawnego Wydziału Chemii PŁ pokazuje, jak silnie lokalna społeczność reaguje na decyzje dotyczące przestrzeni, z którą łączy się pamięć miasta. Dla jednych to przede wszystkim kwestia bezpieczeństwa i praktycznego wykorzystania terenu, dla innych - obiekt, którego nie da się zastąpić żadną nową inwestycją.
To właśnie dlatego sprawa wykracza poza samą uczelnię. Dotyczy dziedzictwa architektonicznego Łodzi, roli dawnych budynków akademickich w historii miasta oraz pytania, czy możliwe jest znalezienie rozwiązania pozwalającego zachować przynajmniej część wartości tego miejsca.
Co może wydarzyć się dalej
Na tym etapie kluczowe pozostają rozpatrzenie wniosków o ochronę rejestrową oraz dalsze decyzje związane z prowadzoną rozbiórką. Spór najpewniej nie wygasnie szybko, bo po obu stronach stoją mocne argumenty: z jednej strony potrzeba uporządkowania przestrzeni i bezpieczeństwa, z drugiej - presja, by ocalić ważny dla Łodzi ślad powojennej architektury.
Jeśli zainteresowanie petycją będzie rosło, a kolejne instytucje wesprą działania ochronne, temat dawnego Wydziału Chemii PŁ może jeszcze długo pozostawać jednym z najgłośniejszych wątków związanych z łódzkim dziedzictwem.
Informacje przekazała Politechnika Łódzka oraz inicjatorzy działań na rzecz ochrony budynku.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!